Męskie klasyczneMęskie
Damskie klasyczneDamskie
SmartwatcheSmart
Marki
Inne
Tagi: Recenzje | Amazfit | Smart
21.7.2026
Amazfit Balance 3 nie polega na jednej przełomowej nowości. To dziesiątki drobnych usprawnień, które tworzą najbardziej zaawansowany model serii. Co dokładnie się zmieniło i czy warto przejść na nową generację?
Gdy Amazfit zaprezentował pierwszego Balance, było jasne, w jakim kierunku chce pójść. Nie stworzyć zegarek wyłącznie do sportu ani tylko do codziennego noszenia, lecz uniwersalny model, który poradzi sobie z jednym i drugim bez większych kompromisów.
Balance 3 kontynuuje tę filozofię. Zachowuje elegancki design, dodaje nowe funkcje sportowe, usprawnia działanie sensorów i interfejsu użytkownika oraz wprowadza szereg drobnych zmian, które same w sobie może nie brzmią przełomowo. Razem jednak składają się na zegarek znacznie dojrzalszy od poprzednika. W recenzji sprawdzimy, które nowości realnie coś wnoszą, a gdzie Amazfit ma jeszcze pole do poprawy.
Podoba mi się, że Amazfit w ostatnim czasie rozwija swoje zegarki nie tylko funkcjonalnie, ale też estetycznie. Niezbyt dawno większość modeli bazowała niemal wyłącznie na tworzywach. Teraz coraz częściej dostajemy dopracowane wykonanie, lepsze materiały i – przede wszystkim – koncepcję odmienną od konkurencji. Amazfit Balance 3 sprawia na mnie nie tylko wrażenie premium, ale też pod względem designu wygląda inaczej, niż przywykliśmy widzieć.
Dowodem jest sama koperta. Jeśli dobrze policzyłem, ma 34 różne otwory, przetłoczenia – nazwijcie to, jak chcecie. Estetycznie mocno odróżnia to ten model od innych i nadaje mu bardzo techniczny charakter, co mi odpowiada. Z praktycznego punktu widzenia podejrzewam, że pomaga to także w lepszym odbiorze sygnału GPS.

Już przy wcześniejszych generacjach często podkreślaliśmy, że „Balance” to idealna nazwa dla tego modelu. Sprzęt i wygląd balansowały między miastem a sportem. Trzecia generacja podniosła poprzeczkę jeszcze wyżej, bo wyposażeniem to świetny zegarek sportowy, a wyglądem? Wyglądem to zegarek, który nie będzie przynosił wstydu. Jasne, to nie jest formalna elegancja, ale dzięki stalowej kopercie i technicznemu wzornictwu prezentuje się naprawdę dobrze.
Elegancję przełamują też wyraźnie większe wymiary niż dotąd. Koperta ma 51,5 × 12,5 mm; dla porównania Balance 2 ma średnicę koperty 47,4 mm.

Między generacjami zegarek wyraźnie urósł. Osobiście nie jestem fanem tak dużych kopert, ale rozmiar w praktyce mi nie przeszkadzał. Trochę obawiałem się wagi – w końcu korpus jest stalowy. Ta jednak zatrzymała się na przyjemnych 62 gramach i nie mam tu nic do zarzucenia.
Poza paskiem niemal wszystko jest z metalu. Koperta, przyciski, bezel, a jedynie dekiel powinien być aluminiowy. Na niczym nie oszczędzano. I to czuć już w chwili otwierania pudełka.
Osobiście testuję wersję ze stali nierdzewnej. Jeśli nie wiecie, co zrobić z pieniędzmi, albo po prostu chcecie lepszy materiał, dostępna jest też wersja tytanowa.

5.12.2025
Materiały kopert smartwatchy – Jakie są ich wady i zalety?
Żeby jednak nie wyglądało, że tylko chwalę ten model... Jak to mówią: kto szuka, ten znajdzie.

Balance 3 ma dwa dodatkowe przyciski po lewej stronie koperty. Wcześniej w tej serii tego nie widzieliśmy. To jasny sygnał, że model jest bardziej sportowy. Brakuje mi na przyciskach choćby delikatnego ryflowania. Owszem, w detalu wyglądałoby to na lekko outdoorowy sznyt, ale że przyciski są prawie gładkie, palec dość łatwo się po nich ślizga – zwłaszcza latem, gdy dłoń szybko się poci.
Drugi mankament dotyczy paska. Sam w sobie jest udany. Standardowa szerokość 22 mm, szybkie zapięcie Quick Release – świetnie. Silikon z wieloma otworami też na plus, bo skóra może oddychać. Tylko że uszy koperty, między którymi mocuje się pasek, są wypełnione. To drobiazg, ale często decyduje o tym, jak zegarek leży.

5.12.2025
WSZYSTKO NA TEMAT: Paski i mocowania do smartwatchów
Gdy przestrzeń między uszami jest zabudowana, pasek przy nasadzie traci elastyczność i staje się sztywny, przez co gorzej układa się na nadgarstku i może odstawać, tworząc pętelkę. Osobom z mniejszym nadgarstkiem zegarek może leżeć gorzej. Uspokoję jednak – mam dość drobny nadgarstek i problemu nie miałem.
Wracając do plusów. Szkło wyraźnie wystaje – wielu może to przeszkadzać, ale mnie nie. Widok ekranu to czysta przyjemność. Chroni je szkło szafirowe, więc gdy mówiłem o „premium”, nie przesadzałem. Zostawia jednak małą rysę na duszy: bardzo łatwo się upalcowuje. A jak zwykle najlepsze na koniec. Latarka LED jest tu oczywiście także. Nie ma więc powodu do smutku.
Całość domyka wodoszczelność 10 ATM z możliwością zanurzenia do realnej głębokości 45 metrów. Zegarek ma też spełniać 6 standardów wojskowej odporności. Jakich dokładnie – producent niestety nie podaje.
Wielu zauważyło pewnie, że równolegle pojawił się także Amazfit Balance Ultra. Różni się tym, że:

Amazfit Balance Ultra
Podsumowując design, muszę powiedzieć, że Amazfit znów mnie zaskoczył. W tym roku wydał T-Rex Ultra 2 – po dłuższej przerwie model, który krzyczał, że premiowością może konkurować ze znacznie droższymi markami. Potem przyszedł Cheetah 2 Ultra i zrobił to ponownie. A teraz jest Balance 3. I pod jednym względem różni się od tamtych, mimo premiowego charakteru: kosztuje rozsądne pieniądze.

20.2.2026
Recenzja Amazfit T-Rex Ultra 2 - Większy, inteligentniejszy i bardziej wytrzymały
Producent od dawna wyposaża swoje modele w 1,5-calowy dotykowy AMOLED i Balance 3 nie jest tu wyjątkiem. Rozdzielczość to 480 × 480 px, a jas sięga 3000 nitów. Jeśli byście przypadkiem nie wiedzieli – to u Amazfita dziś standard.

5.12.2025
WSZYSTKO NA TEMAT: Typy wyświetlaczy w smartwatchach
Muszę przyznać, że wyświetlacz jest bardzo udany. Wizualnie mam wrażenie, że wprowadzono lekkie korekty względem innych serii. Świetna czytelność w słońcu, dopracowane kąty widzenia, a do tego responsywność dotyku. W Azji ewidentnie wiedzą, co robią. Za tymi ulepszeniami stoi też bardziej dopracowany Zepp OS 6.

Menu jest teraz bardziej atrakcyjne i płynniejsze. Jeszcze do niedawna byłem chyba jednym z większych krytyków wyglądu systemu w zegarkach Amazfit, ale muszę przyznać, że teraz wygląda to lepiej.
W tej serii interfejs można teraz w pełni obsługiwać przyciskami. Wcześniej tego nie było i mnie to cieszy, bo jako sportowiec docenisz alternatywę dla dotyku. Po lewej są dwa przyciski działające jak strzałki góra/dół. Po prawej – obrotowa koronka i przycisk. Koronka u góry po wciśnięciu zatwierdza, a kręceniem przewijasz menu. Dolny przycisk pełni rolę Wstecz.
Nawigacja po menu jest prosta. Przeciągnięciem w dół trafisz do panelu sterowania z szybkimi ustawieniami, przeciągnięciem w górę – do konfigurowalnych widżetów. Przeciągnięcie w prawo otwiera sportowe aktywności, w lewo – pełne menu. Da się też przyciskami. Wciśnięcie koronki otwiera aktywności sportowe, dolny przycisk – menu.
Najczęściej używałem długiego przytrzymania lewego górnego przycisku. To włącza latarkę LED. Lewymi przyciskami regulujesz moc świecenia lub kolor (biały albo czerwony). Fascynuje mnie jedno: gdy włączysz latarkę z panelu sterowania, koronką możesz jeszcze szybciej zmieniać intensywność i kolor. Jednak po uruchomieniu latarki przyciskiem, koronka nie reaguje.
Amazfit w ostatnim czasie wykonuje coraz lepszą robotę i wszystko ulepsza. To samo dotyczy optycznego czujnika BioTracker 6.0, którego używa od dłuższego czasu i na razie nie ma powodu go zmieniać – co najwyżej delikatnie go usprawniać.

17.12.2025
WSZYSTKO NA TEMAT: Czujnik tętna i jak może Ci pomóc
Przy każdym nowym modelu z niecierpliwością czekam na upgrade, ale potem uświadamiam sobie, że nie jest potrzebny. Ten czujnik działa świetnie, mierzy tętno co sekundę i przy aktywnościach od dawna wiemy, że nie daje się zawstydzić.
Balance 3 mocno stawia na trening hybrydowy, więc sensory – przede wszystkim pomiar tętna i GPS – powinny sprawdzić się zarówno przy aktywnościach indoor, jak i outdoor.
Tak poszło im na siłowni:

niebieski – Amazfit Balance 3, fioletowy – Garmin HRM Pro Plus
Na siłowni problem ma każdy optyczny czujnik i jeśli oczekujesz idealnej dokładności tętna, bez zewnętrznego sensora się nie obejdzie. Ogólnie dokładność oceniam na przeciętną. Do ideału brakuje kilku uderzeń, ale w świecie smartwatchy to wynik dość typowy.
Może zabrzmi to jak usprawiedliwianie, ale wraz z tym modelem Amazfit wypuścił też ulepszoną opaskę Amazfit Helio Strap Pro, kompatybilną z tym zegarkiem i mającą rozwiązać takie niedociągnięcia (niestety trzeba ją dokupić, a sprzedaż w Polsce na razie nie jest w zasięgu).
Jeśli mimo to zainteresowała Was opaska Helio Strap Pro, z mojego doświadczenia można ją normalnie zamówić choćby z Amazonu bezpośrednio do Polski.
Podczas biegu pomiar tętna wyglądał tak:

niebieski – Amazfit Balance 3, fioletowy – Garmin HRM Pro Plus
Gdy śledziłem tętno w czasie rzeczywistym, dane wydawały mi się niemal cały czas tożsame. Dlatego byłem lekko zaskoczony, gdy po zrzuceniu do komputera zobaczyłem odchyłkę blisko 2 uderzeń. Wykres ładnie jednak pokazuje, że Balance 3 reaguje wiarygodnie. Dodam, że akurat wtedy złapała mnie potężna ulewa i byłem przemoczony do suchej nitki, więc nic dziwnego, że mogło to nieco wpłynąć na dokładność pomiaru.
GPS jest dwuzakresowy i poradził sobie bardzo dobrze. Moim zdaniem stoi za tym również to, o czym wspominałem przy designie – wiele otworów w okolicach koperty, co ułatwia dostęp sygnału. Zdarzało się, że zegarek „ścinał” zakręty – przynajmniej tak to wyglądało po śladzie na mapie – ale w praktyce odcinki sygnalizował w tym samym czasie co sprzęt na drugiej ręce.

niebieski – Amazfit Balance 3, fioletowy – Garmin HRM Pro Plus
Balance 3 ma kołowo spolaryzowaną antenę GPS. Minimalizuje zakłócenia sygnału spowodowane odbiciami od otoczenia i znacząco poprawia precyzję pozycjonowania w trudnym terenie. W zegarkach z tworzywa często stosuje się anteny ceramiczne, ale modele z lepszych materiałów (np. z metalu) wymagają bardziej zaawansowanych rozwiązań. W tym przypadku ramka zegarka pełni rolę elementu anteny, co pomaga utrzymać stabilne połączenie z satelitami nawet w gorszych warunkach.
Listę czujników uzupełniają akcelerometr, barometr, żyroskop, kompas, pulsoksymetr, termometr i czujnik światła otoczenia.
W typowym użytkowaniu nie doczekaliśmy się postępu w czasie pracy względem poprzedniej generacji, jeśli mówimy o podstawowej wersji Balance 3. Wytrzyma do 3 tygodni przy lekkim użytkowaniu. Przy intensywnym czasie pracy bateria wystarcza na około 8–13 dni, zależnie od obciążenia.

12.12.2025
Smartwatche – Żywotność baterii i czynniki, które na nią wpływają
Ciekawszy może być czas pracy w trybie GPS – Balance 3 osiąga maksymalnie 41 godzin w najbardziej precyzyjnym trybie, co wcale nie jest mało. W porównaniu z drugą generacją to o 8 godzin więcej na GPS – ładny progres.

7.8.2025
Recenzja Amazfit Balance 2 – Potrafi więcej niż powinien za tę cenę
Ogólnie wartości są podobne, ale trzecia generacja ma nieco bardziej dopracowane i płynniejsze środowisko użytkownika, więc technicznie rzecz biorąc – to też krok naprzód.
Jeśli ciekawi Was czas pracy droższego modelu Balance Ultra, ten oferuje do 30 dni w trybie standardowym i 50 godzin z aktywnym GPS.
HybridCharge Amazfit zaprezentował mniej więcej w połowie 2026 roku, zastępując metrykę BioCharge, czyli wskaźnik energii organizmu. HybridCharge jest nieco bardziej zaawansowany...

HybridCharge uzupełniono o funkcję Lifeload. Ta bardziej uwzględnia odczucia użytkownika. Można dopisać, czy czuje się zmęczony, ma bóle mięśni, zmaga się z chorobą, czy przeciwnie – tryska energią.

Dla wielu to wyda się głupotą, niektórzy patrzą na to wręcz jak na rodzaj niewolnictwa, gdy trzeba wszystko wpisywać. Długofalowo może być to odrobinę uciążliwe, ale ma swoje plusy. Sumienne notowanie detali pozwala naprawdę dobrze wychwycić nawyki i elementy, które wpływają na nasze ciało.
Training Focus również zasługuje na wzmiankę. Podobnie jak poprzednie funkcje, dodano ją niedawno i dotyczy równowagi między treningiem wytrzymałościowym a siłowym. Na podstawie zapisanych aktywności widać, w jakich proporcjach poświęcacie czas na wytrzymałość i siłę. Amazfit mocno celuje w HYROX, więc to funkcja całkiem na miejscu.

Innych większych nowości nie wychwyciłem, ale trudno zmieniać coś, co już działa dobrze. Na pewno nie można pominąć świetnej analizy treningu ze wsparciem AI trenera Zepp Coach.
W aplikacji Zepp, jak i w zegarku, znajdziecie przejrzyście podane informacje o obciążeniu treningowym, czasie regeneracji, szacunkowej wartości VO2Max itp.

13.12.2025
Obciążenie treningowe – co to jest?

14.12.2025
Czas regeneracji – co to jest i jak oceniają go smartwatche

11.12.2025
Czym jest wskaźnik VO2 Max i jak go zwiększyć?
Analiza aktywności też jest świetna. Udział czasu w strefach tętna, dane o dynamice biegu, tlenowa i beztlenowa korzyść z treningu, informacje o tempie i tętnie.

Po aktywności można dodać wartość RPE (subiektywnie odczuwany wysiłek). Dzięki temu łatwiej ocenić, w jakiej kondycji jest organizm i lepiej szacować obciążenie treningowe.
Standardem jest też szeroki wybór trybów sportowych. Balance 3 ma ich około 180 i oczywiście obejmuje najważniejsze, w tym tryby HYROX czy golf wraz z mapami pól golfowych.
W ramach ulepszonego Zepp OS 6 dostajemy także GAP, czyli tempo skorygowane o nachylenie, oraz np. szacowanie progu mleczanowego.

14.12.2025
GAP (Grade Adjusted Pace) – co to jest?
Śmiało mógłbym zrobić CTRL+C i CTRL+V z innej recenzji Amazfitów, bo ten model w monitoringu zdrowia nie przyniósł niczego, czego byśmy nie znali. Z ciekawszych rzeczy Balance 3 potrafi mierzyć:

18.12.2025
Całodzienny pomiar tętna za pomocą smartwatcha

10.7.2024
Pomiar stresu i zmienności tętna za pomocą smartwatcha
Pominąłem sen, który w tym wszystkim jest bez dwóch zdań jednym z kluczowych elementów. Źle śpicie? Cóż, szkoda, bo to od snu – moim zdaniem – odbija się cały dzień, energia, nastrój i inne.

W zegarku znajdziecie podstawowe dane o śnie: jego długość, proporcje faz oraz zapis drzemek. W aplikacji jest to rozpisane szczegółowo: ponownie dane o śnie, ale także nocne tętno spoczynkowe, wskaźnik HRV, regularność snu, oddychanie w trakcie snu i informacja, czy nie macie predyspozycji do bezdechu sennego.

16.12.2025
Jak smartwatch monitoruje sen?
Podoba mi się nocny dziennik, do którego „zapisujecie” etykiety snu, czyli to, co robiliście w ciągu dnia i co mogło wpłynąć na sen. Po dłuższym czasie można ocenić, jak to na niego oddziałuje. Można też zanotować nastrój rano po przebudzeniu. Jeśli będziecie regularnie wpisywać jedno i drugie, po pewnym czasie da się dość precyzyjnie określić, co wpływa na sen i nastrój.

28.1.2026
Jak smartwatche mogą pomóc poprawić sen?
Poza analizą snu czeka na Was także krótki ogólny raport rano i wieczorem, który podsumowuje np. wynik snu, prognozę pogody, wydarzenia z kalendarza, obciążenie treningowe, formę itd.
Funkcje smart, jak niemal wszystko w tym modelu, odzwierciedlają jego nazwę. To wyważony zestaw względem metryk sportowych i zdrowotnych.
Jako sportowcy docenicie mapy. Amazfit należy do marek, które mają je naprawdę nieźle zrobione. Jeśli podczas nawigacji zejdziecie z trasy, zegarek potrafi przeliczyć ją w czasie rzeczywistym. Można włączyć wskazówki nawigacyjne dla wygodniejszej orientacji albo zaplanować trasę bezpośrednio w zegarku.
Mapy od Amazfita porównaliśmy też z innymi producentami smartwatchy:
Balance 3 świetnie sprawdza się także na co dzień, dlatego nie zabrakło rozmów Bluetooth w zasięgu telefonu i płatności przez Zepp Pay.

13.12.2025
Telefonowanie ze smartwatcha

21.12.2025
Płatności NFC – wszystko o płatnościach zbliżeniowych zegarkiem
Zegarek bez problemu wyświetla powiadomienia, a dużą nowością jest możliwość odpowiadania na nie w przypadku korzystania z telefonu z iOS. Do tej pory żadna inna marka poza Apple w połączeniu z Apple Watch tego nie umożliwiała.
W praktyce trzeba zarejestrować się w aplikacji Zepp do dodatkowej aplikacji „Matrix Beeper”, w zasadzie Zepp Messenger, która działa jako pośrednik i pozwala odpowiadać na powiadomienia także z iPhone'a.
Na koniec muszę wspomnieć o AI i asystencie głosowym Amazfita. W implementacji sztucznej inteligencji są relatywnie daleko i działa to bardzo dobrze. Asystent głosowy wcześniej nie mówił po czesku, choć przynajmniej rozumiał. Teraz to się zmienia, bo nie tylko słucha po czesku, ale też odpowiada. Więc jeśli chcecie uruchomić aktywność, włączyć latarkę albo wyłączyć powiadomienia, wystarczy powiedzieć – i zrobi to za Was.
Osobie, która kiedyś wpadła na nazwę tej serii, Amazfit powinien wypłacić premię, bo trafiła w dziesiątkę. Nic nie charakteryzuje tych zegarków tak dobrze, jak ich nazwa. One naprawdę balansują między miastem a sportem, dzięki czemu są bardzo uniwersalne.
Im dalej w generacje, tym ten balans jest większy, a może po prostu lepszy. Trzecia generacja – jak już wiemy – nie przyniosła nic przełomowego. Tak, doszła latarka, lepszy ekran, szybszy interfejs, znacznie lepsze wykonanie i jakość. Ogólnie jednak nie są to elementy, które wyrzucają te zegarki o mile przed konkurencję.
Niemniej – przynajmniej w moich oczach – spełniają prawie wszystko, czego oczekuję od zegarka. Wyglądają bardzo dobrze i podoba mi się jakość wykonania. Od dawna chwalę funkcje, które w większości serii są podobne, bo są dopracowane i dają mi jedno spójne wrażenie: niezawodność.
Szczerze mówiąc, gdybym miał drugą generację, upgrade zrobiłbym tylko dla designu i latarki – poza tym raczej nie. To nie zmienia faktu, że Amazfit znów tę serię ulepszył i uczynił bardzo konkurencyjną. Brakowałoby mi w tym wszystkim chyba tylko jednego: wersji w pierwotnym rozmiarze, z kopertą 47 mm.
A Wy co sądzicie o tym modelu?
Źródła zdjęć:
