Męskie klasyczneMęskie
Damskie klasyczneDamskie
SmartwatcheSmart
Marki
Inne
Tagi: Recenzje | Garmin | Smart
19.2.2026 | 13 MIN
Chyba nikt się nie spodziewał, że Enduro jeszcze pojawi się w ofercie tej amerykańskiej marki. Garmin Enduro 3 wchodzi jednak na rynek silniejszy niż kiedykolwiek i w każdym calu zasługuje na swoją nazwę.

Model Garmin Enduro zawsze był tworzony z myślą o outdoorowych poszukiwaczach przygód i skupiał się wyłącznie na żywotności baterii – zarówno w trybie smartwatcha, jak i przede wszystkim w trybach GPS. Dlatego w pierwszej generacji był „okrojony” z części funkcji. W drugiej generacji doczekaliśmy się dużego podobieństwa do modeli Fenix 7X / 7X PRO, więc było niemal jasne, że ten model jest skazany na wygaszenie. A jednak jest trzecia generacja. Spełnia ona wszystkie niezbędne atrybuty do najdłuższego pobytu w terenie, jaki możecie sobie wyobrazić. Dlaczego?
Garmin Enduro 3 wywołuje wśród ludzi bardzo podzielone reakcje. Niektórzy uważają go wręcz za brzydki, a inni – moim zdaniem – raczej się do niego przyzwyczaili, niż że naprawdę im się podoba. Ja przy pierwszym kontakcie z zegarkiem mocno się przestraszyłem. Zarówno designu, jak i grubości. Wymiar 51 mm pozostał ten sam, ale zmieniła się grubość, która wynosi teraz 15,7 mm – to już całkiem sporo. Kiedy patrzę na zegarek z dystansem, w ogóle nie wydaje mi się to przesadą, a na nadgarstku leży świetnie. I zdecydowanie nie zauważyłem, żebym bardziej obijał go o rogi czy ościeżnice.

Wracając do designu. Po raz pierwszy się „urwał” i jest zupełnie inny niż nowe Ósemki (kiedyś obowiązywała równość w designie: Fenix = Enduro). Luneta została mocno zmieniona. Jest wyraźnie cieńsza i zniknęły opisy przycisków. Na lunecie znajdziemy tylko przy 12 i 6 cienkie rowki. Ciekawe jest także „piętrowe” profilowanie boków lunety. Od góry prowadzi stopień na dolne piętro lunety, a dopiero potem jest ona zakończona i przymocowana do polimerowej koperty. Ostatnią osobliwością jest odchudzenie tytanu na uszkach koperty, które pozostały plastikowe. Oszczędność wagi czy kosztów?
Osobiście dużo bardziej odpowiada mi cieńsza luneta. Oprócz większego miejsca na solar/ekran węższa luneta jest mniej podatna na zarysowania, bo trudniej w nią „trafić”. Enduro raz dostał większego „strzała” i na zegarku tego nie widać.
Jeśli czytacie całe akapity, nie było w nich wzmianki o konstrukcji sandwichowej, a jedynie o polimerowej kopercie. Największą zmianą jest to, że zegarek nie ma dolnego tytanowego dekla – w tym modelu jest on z plastiku i jest lekko wypukły. Ten wybór prawdopodobnie pozwolił Garminowi wcisnąć nieco większą baterię i nieznacznie obniżyć wagę zegarka.

W porównaniu do Fenix 8 zegarek został pozbawiony większej wodoszczelności. Mamy tu 100M wodoszczelności, ale zegarek nie ma trybu nurkowania – podobnie jak nowy Fenix 8. Poradzi sobie więc z każdym pływaniem, snorkelingiem, ale na dno oceanu nie jest przeznaczony.
I czym byłby Enduro bez swoich charakterystycznych żółtych akcentów. O nich nie zapomniano i wokół ekranu znajdziemy 6 żółtych pasów – zawsze przy przyciskach, przy 12 oraz na dole żółty napis Garmin. Ostatnim żółtym elementem jest osłona wokół górnego prawego przycisku. Ona także została nieco zmieniona i wywołuje we mnie odczucie jakby zapory z odpływem do rzeki. Przycisk tworzy wodę, żółta osłona ją obramowuje, a pod przyciskiem jest ścięty odpływ do rzeki. Moim zdaniem na Enduro jest on trochę zbędny.

Ostatnią zmianą jest pasek. Wprawdzie w podstawie jest nylonowy, jak jesteśmy przyzwyczajeni, ale wreszcie dodano nowy model UltraFit, który zapina się tylko z jednej strony, dzięki czemu jest łatwiejszy w obsłudze dla użytkownika.

Moja osobista opinia o zmianach jest dość ambiwalentna. Nie przeszkadza mi plastikowy dekiel, w pełni przyjmuję obniżenie wagi, która teraz wynosi 63 g z nylonem, ale poza tym? Odchudzenie materiału na uszkach, dziwna osłona wokół przycisku. To coś, do czego musiałem się chwilę przyzwyczaić. Nie, żebym się nie przyzwyczaił, ale... Nie każdy to zniesie. Design jest jednak bardzo subiektywny, więc sami zdecydujcie, czy zegarek wam się podoba, czy nie.
Z różnych stron słyszałem, że jeśli raz spróbujecie AMOLED-u, już nigdy nie wrócicie do ekranu transfleksyjnego. Sorry, ale to zdecydowanie nie mój przypadek. Ekran transfleksyjny ma swój niesamowity urok i przede wszystkim świetnie sprawdza się zarówno w pełnym słońcu, jak i w budynku. Do tego nie gaśnie i świeci stale.
Nowy model Fenix 8 z ekranem transfleksyjnym ma przydomek Solar, który – niespodzianka – wspiera zasilanie baterii. I skąd ten entuzjazm? Bo Solar wreszcie nie jest bez sensu pod ekranem, a jedynie w otaczającym pierścieniu. Co więcej, pierścień również się zmienił i jest czarny, dzięki czemu lepiej wtapia się w kolorystykę ekranu.

Pierścień solara mógł się rozszerzyć dzięki odchudzeniu lunety, więc ekran mógł pozostać tej samej wielkości – 1,4" o rozdzielczości 280 x 280 pikseli. Rozszerzenie solara poprawiło jego skuteczność, która w porównaniu do starszego modelu Enduro 2 jest nawet o 120% wyższa. I jak to już bywa w wyższych klasach, ekran chroni szkło szafirowe, więc nie musicie naklejać żadnej folii ochronnej.

5.12.2025
WSZYSTKO NA TEMAT: Typy wyświetlaczy w smartwatchach
Poza zawrotnymi liczbami muszę dodać, że ekran jest czytelniejszy niż wcześniej, a czarny solar wokół ekranu pięknie wyciągnął kontrast klasycznego ekranu transfleksyjnego – aż miło popatrzeć. Najniższy poziom podświetlenia jest też mocniejszy i lepszej jakości niż w Fenix 7X PRO. Trochę szkoda, że poziom podświetlenia nie jest w procentach, ale i to zegarek może dostać w aktualizacji.
Garmin w porównaniu do poprzednich generacji postanowił zmienić interfejs użytkownika. Teraz jest on bardziej podobny do naszych telefonów. Wzorując się na nich, dodano górną belkę z powiadomieniami, których nie znajdziemy już gdzieś na dole między widżetami. Belka działa niezawodnie zarówno na dotyk, jak i przyciskiem, i wreszcie możemy skasować wszystkie powiadomienia naraz. Również powiadomienia z jednej platformy „grupują się”, co też jest świetne.

Menu widżetów na dole zostało prawie bez zmian, ale po co zmieniać coś, co działa doskonale. Nowością jest jedynie zgrupowanie wszystkich funkcji treningowych w widżecie „training”, tak jak dawniej było to w przypadku funkcji zdrowotnych.
Duże nowości dzieją się w klasycznym menu po naciśnięciu środkowego przycisku. Po wejściu w ustawienia część funkcji została przeniesiona, aby można je było łatwiej znaleźć. Cóż, różnie z tym bywa. Niektóre rzeczy są lepsze, na przykład „ekran i jasność” od razu na początku menu, ale na przykład „czujniki i akcesoria” dodano do „połączenia”, co nie każdemu może przyjść do głowy, a w czujnikach nie znajdziecie już „barometru i wysokościomierza”, które teraz trzeba szukać po kolejnym kliknięciu w ikonę „system”. Ogólnie jednak zmiany oceniam na plus i jest czytelniej.
Kolejna większa zmiana kryje się pod przyciskiem, który kiedyś prowadził bezpośrednio do aktywności. Teraz na górze możecie wybrać aktywności, ale poniżej macie wszystkie funkcje smart, treningi, Messenger, muzykę i inne. Bardzo podoba mi się możliwość szybkiego wyboru trzech sportów, których używacie najczęściej, i przypięcia ich na górze. Wystarczy więc nacisnąć prawy górny przycisk i od razu widzicie 3 sporty.

Mnie wystarczą dwie aktywności sportowe i wejście do menu pozostałych.
I ostatnia świetna zmiana – wreszcie mamy możliwość ustawienia 16 rozmiarów czcionki w menu, więc Garmin chyba zadowolił wszystkich. Nawet osoby z wadą wzroku.
Ogólnie oceniam zmiany pozytywnie i gdy dopieszczą oprogramowanie na 100%, będzie super. Tu i ówdzie przemknie im jakieś angielskie słówko albo któreś menu przeskoczy tam, gdzie nie powinno, ale to poprawią aktualizacje.
Jeśli chodzi o zestaw czujników, ten nie zmienił się w ogóle. Zostały dokładnie te same sensory, co w Enduro 2. Tak, dla purystów – zmienił się optyczny czujnik tętna na nowy typ Elevate 5, ale częstotliwość i – powiedziałbym – także dokładność pozostały takie same.

19.2.2026
Test GPS chytrých hodinek – Výsledky a způsob testování
Mamy więc czujnik tętna/pulsoksymetr, barometr, wysokościomierz, żyroskop, termometr, akcelerometr, dwupasmowy GPS i kompas. I jak sugeruje tytuł rozdziału, jeśli czujniki działają świetnie, nie ma sensu drastycznie ich zmieniać. Wszystko w zegarku działa jak należy, a dokładność jest znakomita.
W porównaniu do Fenix 7X PRO, który noszę na drugim nadgarstku, wydaje mi się, że zegarek szybciej łapie sygnał GPS, co traktuję jako plus, ale dziś u większości urządzeń i tak mówimy o sekundach.

Enduro 3 – niebieski, Fenix 7X PRO (Coros HR Monitor) – fioletowy.
Widzicie sami, że różnica w średniej jest niemal żadna. Zegarek miał czasem problem przy przyspieszeniu albo przejściu do marszu i oparciu się na udach, kiedy nieco zmienia się przepływ krwi. Wydaje mi się, że plastikowy dekiel ogólnie poprawił pomiar tętna.
Jeśli chodzi o GPS, to ta sama piosenka. Zegarek mierzy bardzo podobnie, może powiedziałbym, że nowe Enduro 3 mierzy nieco lepiej nawet z tym samym sensorem. Będzie to tym, że na całej kopercie użyto mniej metalu, więc sygnał odbiera się lepiej.

Żółty – Enduro 3, czerwony – Fenix 7X.
Przy tej rzece nie byłem pijany, jak wygląda to na zapisie – po prostu trafiłem tam podczas powodzi i szukałem najbezpieczniejszego miejsca do przeprawy.
Latarka znów nie doczekała się żadnych zmian i jest tak samo świetna jak we wszystkich modelach, które ją mają. Zastosowań jest mnóstwo, ale wierzę, że będziecie z niej korzystać codziennie, tak jak ja. Podczas biegu, gdy czegoś szukacie, idziecie do toalety czy przy jakiejkolwiek innej czynności, kiedy potrzebujecie światła.
Jeśli chodzi o intensywność, mamy ponownie 4 poziomy białego światła, jeden czerwony i możemy wybrać „mnóstwo” wstępnie ustawionych presetów, jak ma migać latarka, albo stworzyć własny.
Chcecie poznać dane z tabel? Proszę bardzo.
| Garmin Enduro 3 ( czas z solarem po ukośniku) | Garmin Fenix 8 LCD (solar) | ||
| 47 mm | 51 mm | ||
| Smartwatch | 36 / 90 dni | 21 / 29 dni | 29 / 38 dni |
| Tryb oszczędny | 92 dni / bez limitu | 34 / 60 dni | 48 / 120 dni |
| Wszystkie syst. sat. | 80 / 144 h | 48 / 60 h | 68 / 95 h |
| Wszystkie syst. sat. + multifr. | 60 h/ 90 h | 37 / 44 h | 52 / 66 h |
| Wszystkie syst. sat. + muzyka | 22 h | 13 / 13 h | 18 / 18 h |
| Tylko GPS | 120 h/ 320 h | 67 / 95 h | 95 / 157 h |
| Maks. oszczędny tryb GPS | 210 h / bez limitu | 110 / 213 h | 154 / 432 h |
| Tryb ekspedycyjny | 77 dni / bez limitu | 34 / 61 dni | 50 / 134 dni |
Wartości z solara są wysokie, owszem. Ale nawet jeśli ich nie osiągniecie, wierzcie mi, że bateria tak szybko się nie skończy. Model Enduro wraz z tymi wartościami ponownie zakłada koronę za najdłuższy czas pracy baterii podczas aktywności sportowej.

Jeśli zegarek zużywa 1,4% podczas aktywności, to jest to solidny wynik. Muszę zaznaczyć, że całodzienny uzysk solara wyniósł około 16 tysięcy luksów, więc wsparcie solara nie było aż tak duże. Krótko mówiąc, zegarek wytrzyma z wami każdy adventure race, ultratrail czy ekspedycję bez konieczności ładowania.
Ze sportowych aktywności przybył wyścig żaglówek i bieg wirtualny. Nudne zmiany, prawda? Ten zegarek raczej nie był tworzony ani na regaty żaglówek, ani na indoorowy bieg wirtualny, więc powiem wprost – nowe aktywności zdecydowanie nie są tu najgorętszym towarem.

Za to świetna zmiana zaszła w treningach siłowych. Nowo znajdziemy tu różne ćwiczenia na grupy mięśniowe, które często są w nierównowadze, a także ćwiczenia siłowe i kompensacyjne dla różnych typów sportowców. Wydaje mi się to genialne i Garmin niewiele więcej może dla nas zrobić. Wystarczy uruchomić trening i śledzić ludzika na ekranie. Nie, nie zastąpi to trenera, który da know-how i poprawną technikę, ale może pomóc, jeśli w ogóle nie wiecie, jak kompensować wasz główny sport.
Poza tym znajdziecie tu sportową klasykę – zarówno w aktywnościach, jak i w ich analizie. Z aktywności są oczywiście wszystkie możliwe rodzaje biegów, kolarstwa, pływania, triathlon itd. W analizie nie brakuje sprawdzonych metryk jak VO2 Max, czas regeneracji, status treningu czy codzienne zalecenia treningowe.
Nie mogę pominąć Training Readiness, które ocenia waszą gotowość do treningu w skali 0–100 na podstawie snu, czasu regeneracji, stanu zmienności rytmu serca, krótkoterminowego obciążenia oraz historii snu i stresu.

23.12.2025
Wynik biegu pod górę – co oznacza ta wartość?
Wartości, które mogę polecić biegaczom, to zdecydowanie Hill Score i Endurance Score. Te metryki opisałem w osobnych artykułach.

23.12.2025
Wynik wytrzymałości – jak czytać tę wartość?
W zegarku są wgrane mapy TopoActive Europy oraz mapy Ameryki Północnej i Południowej. To całkiem sporo i niewiele musicie już robić. Jeśli chcielibyście Azję, wystarczy pobrać Garmin Express i zainstalować także mapę Azji. Program i tak warto pobrać, aby aktualizować zegarek i mapy.
Jeśli chodzi o szybkość map, tu nic się nie zmieniło i Garmin mógłby nad tym popracować, żeby szybciej się przerysowywały, ale chyba wymagam za dużo od ekranu transfleksyjnego i procesora... Niemniej w nawigacji jest w porządku i nie ma problemów.

TopoActive mapy bez vouchera Topo
Świetną nową funkcją map jest aktywne przeliczanie trasy, jeśli zejdziecie z kursu albo ustawicie czas dotarcia do celu i zacznie wam go brakować. W obu przypadkach Garmin przeliczy was na właściwą trasę.
Na koniec najlepsze – funkcja Garmin Share. Umożliwia ona wymianę danych między zegarkami Garmin na krótkim dystansie, co oznacza, że w grupie albo z partnerem możecie przesłać między sobą ustrukturyzowany trening, trasę czy choćby animowany trening. Moim zdaniem to jedna z najlepszych nowości tego roku, bo oszczędzi wszystkim pod górą sporo czasu z rozsyłaniem trasy i innymi niezbędnościami.
A jeśli podoba wam się ta funkcja, a nie macie nowych Ósemek ani Enduro 3, nie musicie rozpaczać. Funkcja poprzez aktualizację trafiła już do modeli Fenix 7 PRO, Tactix 7, Enduro 2 i innych.
Tak, Garmin Enduro 3 nie obsługuje rozmów w zasięgu telefonu. W tym zegarku w ogóle mi tego nie brakuje. Enduro to bowiem typowy model, który zasługiwałby na LTE i dopóki ta funkcja nie będzie dostępna wszędzie z gwarancją działania, nie dziwię się, że Garmin nie dodaje żadnego telefonowania.
Kogo naprawdę interesuje funkcja LTE, znajdzie ją w modelu Garmin Fenix 8 Pro. Obsługuje on LTE i łączność satelitarną i choć jest wyraźnie cięższy niż Enduro 3, w outdoorze te funkcje z pewnością docenicie.

24.1.2026
Garmin Fenix 8 Pro / MicroLED – Obsługa LTE i najjaśniejszy wyświetlacz na świecie?
Niemniej zegarek oferuje muzykę i serwisy streamingowe, płatności NFC oraz inne funkcje jak budzik, stoper i kilka podstawowych narzędzi. W usługach muzycznych nowością jest nadal możliwość połączenia zegarka z YouTube Music, jeśli macie konto premium.
Kolejną względną nowością jest Garmin Messenger, który trafił już do starszych modeli, ale chętnie o nim wspomnę. Garmin Messenger to platforma dla zegarków i komunikatorów satelitarnych. W zegarku służy do komunikacji między użytkownikami zegarków Garmin, a także z tymi, którzy zainstalują aplikację w telefonie, co jest świetne, bo możecie odpisywać z zegarka nawet jeśli macie iOS.
Zegarek nie dostał nic ponadto. Trudno bowiem coś jeszcze dodać do jednego z najbardziej naszpikowanych funkcjami modeli. Znajdziemy więc kroki, całodzienny pomiar tętna, sen (drzemki i asystenta snu), stres, Body Battery, pokonane piętra, nocny pomiar zmienności rytmu serca oraz pulsoksymetr. No i też dyskusyjne EKG.
Świetną funkcją, którą muszę wyróżnić, jest z pewnością nocny pomiar zmienności rytmu serca, który mierzy milisekundy między poszczególnymi uderzeniami. Metryka może pomóc w wskazaniu chorób, stanów zapalnych lub przetrenowania. A także może pokazać, czy nie przesadziliście z alkoholem.

10.7.2024
Pomiar stresu i zmienności tętna za pomocą smartwatcha
Swoją dzienną energię możecie kontrolować dzięki Body Battery, które ocenia naładowanie waszego ciała od 0 do 100 i jest bardzo proste w interpretacji – im bliżej 100, tym bardziej powinniście tryskać energią, a w ciągu dnia stopniowo spadacie niżej i się męczycie.

Żeby było jasne – dostaliśmy informacje z „wyższych szczebli”, że EKG w zegarku nie będzie, ale ostatecznie chyba Garmin zdecydował inaczej i ponieważ zegarek ma sensor, który na to pozwala, funkcję dla Enduro 3 uruchomiono. Na razie tylko dla USA, ale może wkrótce doczekamy się i my.
Poza tym nie mam tu wiele do napisania. Jako fitness tracker zegarek działa świetnie i trudno się do czegokolwiek przyczepić.
Rzadko wspominam w recenzjach aspekt finansowy, ale tutaj trzeba. Nowy Garmin Fenix 8 jest cenowo dość wysoko, a model Enduro 3 jest obecnie tańszy o ponad 6 tysięcy przy zachowaniu tych samych funkcji sportowych i z jeszcze dłuższym czasem pracy baterii. Więc jeśli nie brakuje wam nurkowania i rozmów, nie widzę powodu, by nie sięgnąć po nowy Enduro 3.

Najbardziej podoba mi się w zegarku stary dobry ekran z nowym, skutecznym zasilaniem solarnym, które jest faktycznie wydajniejsze niż kiedykolwiek i dlatego opłaca się także u nas. Z punktu widzenia oprogramowania doceniam przede wszystkim wstępnie ustawione jednostki treningowe do kompensacji górnych partii ciała.
Ostatni punkt, który bym wymienił, to lekkość zegarka, do której szybko się przyzwyczaiłem, podobnie jak do plastikowego dekla. Na początku odczucie było nieco tańsze, ale teraz muszę powiedzieć, że nic mi w zegarku nie przeszkadza i to kolejny świetny egzemplarz do outdoorowej rodziny Garmin.
Źródło zdjęć: Oficjalne materiały producenta, Hodinky 365, archiwum autora
