Męskie klasyczneMęskie
Damskie klasyczneDamskie
SmartwatcheSmart
Marki
Inne
Tagi: Recenzje | Garmin | Damskie | Męskie | Smart
24.11.2025 | 8 MIN
Garmin Forerunner 165 to dokładnie to, czego rynek potrzebował. Jeśli chodzi o zegarki sportowe, których ceny często przekraczają kilka tysięcy, a nawet kilkanaście tysięcy złotych, Garmin bije rekordy. Nie każdy użytkownik chce lub może zapłacić taką kwotę za urządzenie treningowe. I właśnie dla takich osób jest Forerunner 165, który wcale nie musiał iść na tyle kompromisów, ile bym się spodziewał.

Najbardziej zaskoczyło mnie w Forerunnerze 165, że:
W zegarkach sportowych nie ma aż tak wiele miejsca na designerskie fajerwerki. W outdoorowych można pobawić się śrubami, metalową lunetą itd., ale w biegowym, plastikowym modelu trudniej o oryginalność. Być może dlatego najprostszą drogą jest wyróżnienie paska i ciekawe kombinacje kolorów – co w Forerunnerze 165 się udało.

Choć to raczej wariant bardziej damski (oczywiście nie chcę generalizować), moim zdaniem najładniejsza jest wersja czerwono-różowa.

Poza klasyką w czerni i bieli bardzo ciekawa jest też wersja turkusowa.

Fajne jest to, że Garmin do uniseksowej średnicy 43 mm dobrał równie seksowne warianty kolorystyczne. Kibicuję też dwudzielnemu wzornictwu paska, które dodaje zegarkowi charakteru. Dzięki dominującemu użyciu plastiku zegarek waży 39 gramów. Jedynym metalowym elementem jest klamra, co doceniam, bo biorąc pod uwagę obciążenia, plastikowa klamra nie jest idealna i po kilku miesiącach może ulec zużyciu. A jeśli ktoś jest „zdolny”, to w zasadzie od razu.
Gdy zważyłem samo kopertę zegarka, wyszło 24 gramy, więc po zastąpieniu silikonu nylonowym paskiem można zejść do około 28 gramów. Dla biegacza taka (właściwie prawie żadna) waga to czysta przyjemność.

Jeśli chodzi o design, nie ma tu wiele do pisania, bo jak w całej serii Forerunner jest on dość minimalistyczny. Z drugiej strony chwalę pracę z plastikowymi elementami – zegarek nie wygląda przesadnie „plastikowo”, sprawia solidne wrażenie.

Z kwestii technicznych warto wyróżnić wodoszczelność 50 m, dzięki której można z zegarkiem pływać. Szkiełko to Corning Gorilla Glass, więc polecam nakleić folię/ochronne szkło, bo luneta nie chroni szkła w jakiś wyraźny sposób.

Szybko o technikaliach – wyświetlacz ma przekątną 30,4 mm i rozdzielczość 390 x 390 pikseli. Takie liczby są jednak mało istotne, bo ważne jest, jak producent ten ekran wykorzysta.
W serii Forerunner Garmin moim zdaniem dobrze balansuje między niskimi wymaganiami a niezłym designem. To chyba najbardziej przyjazny interfejs, ma nawet pewne animacje, kolory przyjemnie zmieniają się przy różnych widżetach, aktywności sportowe mają tła z motywem danej dyscypliny. To detale, które tworzą całość i doceniam, że po latach stawiania na praktyczność Garmin zaczął sięgać także po elementy UI i UX.

Dla osób słabiej widzących dostępna jest opcja większej czcionki.
Zarówno podczas codziennego używania, jak i w trakcie aktywności sportowej można włączyć Always-on, dzięki czemu ekran całkowicie nie gaśnie, tylko pokazuje podstawowe dane. Z ciekawości sprawdziłem, czy da się ustawić metrykę zmieniającą się w czasie. Ustawiłem tętno i super, że nawet w „półaktywnym” trybie wartość tętna zmienia się w czasie rzeczywistym. Tak, jestem tym typem, który w ciągu dnia sprawdza, jakie ma tętno. :)
Teoretycznie jest tu wszystko, czego potrzebuje 99% użytkowników. Akcelerometr, barometr, kompas, termometr, czujnik tętna, pulsoksymetr oraz czujnik światła otoczenia (automatycznie reguluje jasność).

Jako że to najniższa obecnie seria Forerunner, należało się spodziewać pewnych kompromisów. W pakiecie czujników to brak żyroskopu (np. rozpoznaje style pływackie) oraz wielopasmowego odbiornika GPS, który zwiększa precyzję pozycjonowania.
Osobiście nie brakuje mi wielopasmowego pozycjonowania, bo we własnych smartwatchach najczęściej używam odbioru wszystkich systemów (GPS + Galileo + GLONASS) na jednej częstotliwości. Uważam, że to idealny kompromis między dokładnością a czasem pracy. Chyba najlepszym kompromisem jest funkcja SatIQ, gdy zegarek sam dobiera, z których systemów i na ilu pasmach będzie odbierał sygnał. Tyle że zazwyczaj znajdziecie ją w modelach właśnie z wielopasmowym odbiorem.
Największym zaskoczeniem w zestawie czujników jest barometr – spodziewałem się, że stworzy „lukę” między Forerunnerem 165 a 265. Garmin jednak postanowił go dodać, dzięki czemu mamy obliczanie przewyższeń w czasie rzeczywistym (wraz z bieżącą wysokością n.p.m.).
W trybie smartwatcha Forerunner 165 wytrzyma do 11 dni, ale wszystko oczywiście zależy od intensywności użycia – liczby aktywności sportowych, ustawień ekranu, liczby powiadomień czy tego, jak często sprawdzacie godzinę albo tętno.
Najlepsze możliwe ustawienie odbioru GPS to wszystkie systemy jednocześnie (czyli GPS + GLONASS + Galileo) i w takiej konfiguracji zegarek ma czas pracy do 19 godzin. Jeśli ustawicie odbiór ze wszystkich systemów, czas pracy powinien wynosić do 17 godzin.
W sporcie graniczną wartością czasu pracy jest umownie 24 godziny. Tutaj do tej wartości nie doszliśmy, ale w zasadzie mi to nie przeszkadza – od tego mamy starszego brata FR 265. Poza tym grupą docelową Forerunnera 165 nie są ekstremalni sportowcy wytrzymałościowi. I nie chodzi o to, że nie mają kondycji, tylko po prostu nie celują w bardzo długie dystanse.

Zacznę od najważniejszego – jakich kluczowych funkcji sportowych w zegarku nie znajdziecie. W porównaniu do Forerunnera 265 nie ma tu Training Readiness, wyliczania Training Load oraz także Training Status. Jeśli nie znacie tych funkcji, polecam artykuły poniżej.

2.8.2024
Smartwatch Garmin – Najlepsze funkcje treningu biegowego

13.12.2025
Obciążenie treningowe – co to jest?
Poza tym (i poza naprawdę specyficznymi funkcjami) w Forerunnerze 165 jest właściwie wszystko – dostaniecie pełen wgląd w tętno, przewyższenia, tempo, dystans, ale też np. czas regeneracji, wartość VO2 max, a nawet codzienne rekomendacje treningowe.
Jeśli chcecie monitorować dynamikę biegu, Forerunner 165 mierzy ją prosto z nadgarstka – bez pasa piersiowego czy footpoda.

18.12.2025
WSZYSTKO O: Dynamika biegu (oscylacja pionowa, kadencja, czas kontaktu z podłożem itd.)
Kogoś może jeszcze zasmucić brak oceny wydajności (czyli informacji, czy w danym biegu jesteście lepsi czy gorsi względem standardowej kondycji) oraz tempa z korektą nachylenia (GAP – Grade Adjusted Pace).

Jeśli szukacie zegarka do sportów zimowych lub jakiejkolwiek formy multisportu, Forerunner 165 nie będzie właściwym wyborem.
Osobiście nie ucinam drzemek (dlatego tej funkcji nie mogłem przetestować), ale ci z was, którzy drzemkują, na pewno docenią, że zegarek zmierzy także popołudniowe 25 minut. Nie oczekujcie monitorowania wszystkich faz snu, ale przynajmniej poznacie długość drzemki. To może rodzić problem, gdy ktoś pracuje na nocne zmiany i oczekuje proporcji faz podczas snu popołudniowego. Wykrywanie drzemki tego nie oferuje. Ustawcie więc poprawnie godziny snu. :)

Sportowcy na pewno skorzystają z nocnego pomiaru zmienności tętna, który pomoże wychwycić nadchodzącą chorobę lub przetrenowanie.
Garminowa klasyka to Body Battery, pomiar stresu, liczenie kroków i spalonych kalorii oraz możliwość całodobowego monitorowania tętna, natlenienia krwi czy oddechu. Całkiem podoba mi się też migawka zdrowia, która w kilka chwil mierzy wszystkie dostępne parametry.

16.12.2025
Wskaźniki poziomu energii ciała (Body Battery i podobne funkcje)

18.12.2025
Całodzienny pomiar tętna za pomocą smartwatcha

13.5.2024
Obliczanie spalonych kalorii za pomocą smartwatcha
Miałem lekką obawę, że w nowszych generacjach Garmin zrezygnuje z wersji z odtwarzaczem muzyki i bez niego. Między tymi wariantami jest różnica cenowa, a nie każdy chce odtwarzacz. Ja np. go nie potrzebuję. Gdy idę biegać, lubię decydować w trakcie, czego posłucham. Tutaj byłbym skazany na wcześniejsze pobieranie muzyki do zegarka. A tego nie chcę.

15.12.2025
Odtwarzanie muzyki w smartwatchu – jak to działa?
Zaskoczeniem jest dla mnie obecność NFC. Nie spodziewałem się, że nawet w najtańszych Forerunnerach z ekranem AMOLED znajdziemy płatności zbliżeniowe. Przyszłych użytkowników to na pewno ucieszy.

21.12.2025
Płatności NFC – wszystko o płatnościach zbliżeniowych zegarkiem
Świetną funkcją jest nawigacja po śladzie – w aplikacji Garmin Connect lub innym planerze (np. Mapy.cz) tworzycie trasę, eksportujecie ją i wysyłacie do zegarka. Poza tym zegarek potrafi doprowadzić was do punktu startu aktywności. Przydaje się, gdy nie jesteście pewni drogi powrotnej.
15.1.2026
Jak wgrać trasę do nawigacji do zegarka Garmin?

12.12.2025
Rodzaje nawigacji w smartwatchach
Nawigacja przydaje się przy odkrywaniu nowych tras, na biegach ulicznych czy właściwie przy każdej okazji, gdy chcecie mieć pewność, że zmierzacie do celu (poza tym życiowym).
U Garmina standardem jest, że sportowo nastawione smartwatche nie oferują rozmów telefonicznych i Forerunner 165 nie jest wyjątkiem. Przekaże jednak powiadomienia z telefonu, umożliwi odpowiedź na nie (tylko użytkownicy Androida) i zapewni poczucie bezpieczeństwa dzięki wykrywaniu wypadków i upadków – zegarek wyśle na zdefiniowane kontakty SMS o możliwym zagrożeniu wraz z waszą bieżącą lokalizacją.
Prawie oczywistością są też funkcje typu znajdź mój telefon, alarmy, timery itp.
Jeśli arsenał funkcji Garmina byłby dla was niewystarczający, możecie sięgnąć po dodatkowe aplikacje z Connect IQ – garminowego sklepu z aplikacjami.
Nawet jeśli zamarzą wam się rozmowy, dobrą opcją może być Garmin Forerunner 570.
W największym skrócie – jak na Garmina kosztuje niewiele, zapłacicie nim zbliżeniowo, solidnie zmonitoruje aktywność sportową, wygląda dobrze i nie trzeba go ciągle ładować. Forerunner 165 spełnia właściwie wszystko, czego potrzebuje podstawowy i bardziej zaawansowany użytkownik smartwatcha.
Brakuje wam zaawansowanych funkcji sportowych i chcecie dłuższego czasu pracy? Sięgnijcie po Forerunnera 265.
Chcecie zaawansowanych funkcji sportowych, map topograficznych i jeszcze dłuższego czasu pracy? Wybierzcie Forerunnera 965.
Jeśli powyższe nie jest wam potrzebne (a nie kusi was lifestylowy Vívoactive 5 o podobnym zakresie funkcji), Forerunner 165 najpewniej trafi na wasz nadgarstek.
Z innych marek warto rozważyć Coros Pace 3, który co prawda nie jest tak „smart”, ale oferuje bardziej szczegółowe metryki sportowe.

2.1.2024
Recenzja Coros Pace 3 – Mały, lekki i dobry
Jeśli nie przeszkadza wam prostszy interfejs, brak płatności NFC, ale ważne są rozmowy telefoniczne, dobrą chińską alternatywą może być Amazfit Balance.

23.4.2024
Recenzja Amazfit Balance – Zegarek, który balansuje między miastem a outdoorem
