Męskie klasyczneMęskie
Damskie klasyczneDamskie
SmartwatcheSmart
Marki
Inne
Tagi: O marce | Huawei | Smart
16.12.2025 | 6 MIN
Z początkowym kapitałem w wysokości około 12 100 zł Huawei zdołał stać się numerem jeden w technologiach telekomunikacyjnych, wiceliderem sprzedaży smartfonów, a do tego wszedł do grona czołowych sprzedawców smartwatchy. Jaka jest historia tej marki?

Najważniejsze kamienie milowe Huawei:
Gdy mówimy Huawei, większość osób pomyśli o jego telefonach czy smartwatchach. Prawda jest jednak taka, że pierwotny zamysł biznesowy był zupełnie inny i pozostaje głównym obszarem do dziś – sieci telekomunikacyjne. Dziś Huawei należy do ścisłej czołówki w tym segmencie i w Europie trudno znaleźć operatora, który nie współpracowałby z tą chińską firmą.
Obecnie wartość Huawei przekracza 100 miliardów dolarów, a firma działa w 170 krajach świata.
Ciekawostką jest, że Huawei to firma niemal w całości należąca do pracowników: 1,42 procenta posiada założyciel Ren Zhengfei, resztę akcji ma ponad 60 000 pracowników.
Choć dziś to ogromna firma, jej początki były zaskakująco skromne. Założyciel Ren Zhengfei dorastał w małej wiosce w bardzo biednej rodzinie dwojga nauczycieli. Po latach służby w armii, gdzie doszedł do stopnia oficerskiego, w 1987 roku, mając 44 lata, postanowił założyć Huawei. Nie było w tym nic spektakularnego – siedziba mieściła się w mieszkaniu w chińskim Shenzhen, a w przeliczeniu na złote kapitał wynosił zaledwie około 12 100 zł.
Firmie sprzyjała kluczowa zmiana na chińskim rynku – od 1988 roku dopuszczono prywatne chińskie przedsiębiorstwa. Dawało to wprawdzie względnie wolną rękę, ale nie mieli żadnego doświadczenia w tym, jak właściwie prowadzić prywatną firmę.
Początkowo firmę utrzymywała odsprzedaż central telefonicznych produkowanych w Hongkongu. Gdy interes zaczął się kręcić, firma z Hongkongu zakończyła współpracę, co dosłownie zmusiło Huawei do kluczowego kroku – opracowania własnego produktu komunikacyjnego (tzw. PBX).

Choć zaczynali od mniejszych central, np. dla hoteli (takie urządzenia miały 40 portów), doszli aż do największej centrali telefonicznej w całych Chinach o pojemności 2000 portów. Nosiła nazwę C&C08 (City & Countryside 08).

Po 10 latach działalności wyłącznie w Chinach firma ruszyła w świat. Zaczęło się od współpracy z operatorem z Hongkongu (który wówczas nie należał do Chin, lecz do Wielkiej Brytanii), a przerodziło się w ogromną współpracę z Vodafone. W budowie sieci stali się praktycznie nie do dogonienia, a do tego mają umowy dostawcze z 45 spośród 50 dużych grup operatorskich na świecie. Polska nie jest tu wyjątkiem.
Ponieważ Huawei wchodził na rynki z silnymi, ugruntowanymi konkurentami, często musiał dostarczać swoje produkty do trudno dostępnych, wiejskich obszarów i stopniowo przebijać się do miast (zarówno w Chinach, jak i później na świecie). Dowodem pracy w naprawdę niedostępnych miejscach może być fakt, że w 2007 roku objęli zasięgiem sieci komórkowej nawet sam Mount Everest.
Nowa era Huawei to silne postawienie na sieć 5G, która wykracza poza samą szybkość internetu w telefonie i obejmuje różne branże, takie jak sterowanie pojazdami autonomicznymi, ciągnikami, wirtualną rzeczywistością itp. Szybkość transmisji danych otwiera zupełnie nowe możliwości. Huawei stał się nawet firmą z największą liczbą kontraktów w obszarze 5G.
Huawei rósł bardzo szybko, ale założyciel Ren Zhengfei niczego nie zbagatelizował. Około roku 2000 zaczął czerpać silną inspirację z zagranicznych firm (takich jak IBM) i całkowicie zmieniono sposób działania firmy. Opłacał konsultantów z krajów zachodnich, których stawka godzinowa była równowartością jego miesięcznej pensji. Aby wzrost firmy był trwały, było jasne, że konieczna jest restrukturyzacja zarządzania. Jak widać, był to ruch opłacalny.
Na początku nowego tysiąclecia to pytanie w Huawei padało zapewne często. Odpowiedź nadeszła w 2004 roku, gdy chińska firma przedstawiła swój pierwszy telefon komórkowy – C300. Ważniejszy był jednak rok 2009, kiedy Huawei zaprezentował swoje pierwsze urządzenie z Androidem – U8230.

Huawei U8230. Źródło: dinside.dagbladet.no
Na rynku smartfonów radzili sobie naprawdę dobrze, co przerodziło się w powołanie spółki-córki Honor, skierowanej do młodszych klientów. Rok później, w 2015, Huawei zaprezentował także swoje pierwsze smartwatche Huawei Watch. Jak na debiut w segmencie smartwatchy, był to bardzo udany projekt. Działały na systemie WearOS, miały szkło szafirowe, stalową kopertę, odtwarzacz muzyki oraz czujnik tętna.
Od tego momentu Huawei wprowadził na rynek wiele smartfonów i sporo smartwatchy.
Historia Huawei toczyła się gładko aż do końca 2018 roku, kiedy rząd USA przyjął ustawę zakazującą federalnym instytucjom i ich agencjom współpracy z firmą Huawei. Spór wybuchł na podstawie podejrzeń o szpiegostwo i współpracę Huawei z chińskim wywiadem. Biorąc pod uwagę, że Huawei jest liderem technologii 5G, był to zdecydowany krok.
Największy cios przyszedł jednak 20 maja 2019 roku, gdy Huawei trafił na czarną listę zakazującą amerykańskim firmom współpracy z Huawei. To był poważny problem, ponieważ od firm z USA kupowali procesory (Intel), mobilne chipsety (Qualcomm) oraz układy Bluetooth i Wi-Fi.
Bardzo bolesna była utrata współpracy z amerykańską firmą Google. Oznaczało to, że nie mogli już korzystać z systemu Android, a wraz z nim z aplikacji, takich jak Mapy Google, Mail, YouTube itp. Paradoksalnie ta zmiana nie dotknęła użytkowników w USA (telefony Huawei nie były tam sprzedawane i nie są), lecz przede wszystkim w Europie.
Wkrótce potem Huawei przedstawił własny system operacyjny HarmonyOS opracowany przez firmę HiSilicon (należącą do Huawei). Do dziś jednak musi na różne sposoby obchodzić instalowanie aplikacji (ponieważ nie ma dostępu do Google Play), co zniechęca wielu użytkowników.
Jeśli chodzi o oskarżenia wobec Huawei dotyczące szpiegostwa, nigdy nie zostały one w pełni potwierdzone. Z pewnością jednak odbiło się to finansowo na firmie. Czy będziecie ufać marce Huawei, to już wasza decyzja. Wiele osób uważa jednak, że jeśli mają powierzyć komuś swoje dane, raczej będą preferować firmy z Zachodu.
W segmencie smartwatchy radzą sobie całkiem dobrze, bo w ostatnich 6 latach (2018–2024) średnio utrzymują około 10 % wszystkich sprzedanych smartwatchy na świecie.
Źródła:
