» Blog » Huawei

Huawei Watch GT Runner 2 – recenzja. Te wziąłbym nawet ja

Tagi: Recenzje | Huawei | Smart

22.4.2026

Te zegarki nie są perfekcyjne, ale są temu całkiem blisko. Huawei Watch GT Runner 2 zrobiły na mnie takie wrażenie, że bez problemu widzę je jako swoje daily-watch.

Często zaczynam recenzje osobistym wstępem i tym razem nie będzie inaczej.

Gdy przez sześć lat recenzujesz smartwatche, rzadko zdarzają się modele, które naprawdę podnoszą cię z krzesła. A szczerze mówiąc – dokładnie to zrobił Watch GT Runner 2. I to już na papierze. A gdy trafił na moje nadgarstki, to wrażenie tylko się spotęgowało.

Watch GT Runner 2 są wodoodporne na tři różne sposoby

Zwykle noszę raczej większe smartwatche o średnicy 51 mm, ale te biegowe Huawei mają 43,5 mm i muszę przyznać, że nosiło mi się je bardzo dobrze. Zaskoczyło mnie, że nylonowy pasek nie zapina się w typowy sposób, tzn. przełożeniem przez szlufkę i zgięciem o 180°, tylko po prostu go przewlekasz i od razu zapinasz, bez zginania. Fajne jest też to, że rzep, który chwyta pasek, znajduje się na obu połówkach. A nawet jeśli nylonowy by ci nie odpowiadał, w pudełku znajdziesz też silikonowy pasek.

WSZYSTKO NA TEMAT: Paski i mocowania do smartwatchów
5.12.2025
WSZYSTKO NA TEMAT: Paski i mocowania do smartwatchów

Ja jednak zawsze sięgnąłbym po nylon, choćby ze względu na przewiewność. Zrobiono go tak, że ma „otwory wentylacyjne”. Huawei nazwał to AirDry i muszę przyznać, że dzięki temu ręka naprawdę oddycha.

To, co moim zdaniem robi design tych zegarków, to kolorowa „podkładka” pod lunetą. Szczerze, do dziś nie mam pewności, czy przypadkiem nie jest ona częścią anteny, bo w lunecie ma znajdować się obrotowa antena, która ma wyraźnie poprawiać pozycjonowanie – ale o tym później.

Kolorowa podkładka zawsze odpowiada kolorowi zegarka i paska, a muszę przyznać, że te zestawienia naprawdę im się udały. Czy to czarno-czerwona, biało-pomarańczowa, czy niebieska wersja.

[[M6124]]

Zegarek dobrze się nosi także dzięki temu, że koperta z tytanowego stopu waży zaledwie 34,5 g (bez paska) i ma tylko 10,5 mm grubości (bez czujnika).

Co jednak kluczowe – zegarek sprawia naprawdę solidne wrażenie. Nic się nie kiwa, nie ma luzów ani niedoróbek. Wykonanie stoi na wysokim poziomie. Choć szczerze, w przypadku Huawei to coś, czego już niejako automatycznie się spodziewam.

Właściwie nie pamiętam, kiedy ostatnio powinęła im się noga i wypuścili projektowo nieprzekonujący model. A właściwie – tak, Huawei Watch GT 3 SE. Wyglądały jak zabawka z pudełka Chocapic i naprawdę się nie udały. Na szczęście od tego czasu Huawei odrobił lekcję. Tych zegarków szczerze nie znosiłem.

Ciekawa jest też wodoodporność. Wiedziałem, że Huawei lubi chwalić się tym, że zegarek wytrzymuje zanurzenie do 40 metrów rzeczywistej głębokości. Tylko że potem otwierasz specyfikację na stronie i widzisz aż trzy różne standardy.

  • 5 ATM – odporność na statyczne ciśnienie odpowiadające głębokości 50 metrów przez 10 minut, a nie 50 metrów rzeczywistej głębokości
  • IP69 – odporność na silny strumień wody pod różnymi kątami przez 30 sekund
  • EN13319 – certyfikacja dla sprzętu nurkowego do 40 metrów rzeczywistej głębokości

I teraz bądź tu mądry… Po co w ogóle trzy różne standardy? Zegarek wybiera sobie według nastroju? Albo wodoodporność „rośnie” po aktywacji trybu nurkowania? Na te pytania nie znalazłem nigdzie odpowiedzi.

Szkiełko to druga generacja chemicznie wzmacnianego Kunlun Glass, które Huawei rozwija wewnętrznie. Nad pierwszą generacją podobno pracowali cztery lata.

Szczerze mówiąc, nie przepadam za marketingiem wokół wytrzymałości takich szkieł, bo to często skręca w czcze przechwałki. Jeśli miałbym to ująć prosto – szkło będzie bardzo odporne na pęknięcia, ale do szafirowego pod kątem odporności na zarysowania po prostu mu daleko.

Jeszcze jedna myśl o designie. W Huawei Watch GT Runner 2 podoba mi się przede wszystkim to, że są charakterystyczne. Huawei robi piękne smartwatche jak Watch, Watch GT i Watch Ultimate, ale jest też linia Watch Fit, gdzie dość bezceremonialnie i bez wstydu kopiują Apple. Choć mogliby inspirować się wieloma producentami sportowych smartwatchy, to w nowości – nie. Po prostu poszli własną drogą.

Jeśli pominąć Wear OS i watchOS, HarmonyOS należy do ścisłej czołówki pod względem płynności

Na Watch GT Runner 2 nie tylko przyjemnie się patrzy, ale też świetnie się ich używa. Producent nigdzie nie podaje, z jaką częstotliwością odświeżania pracuje ekran, ale animacje są zrobione tak sprytnie, że wszystko wydaje się absolutnie płynne.

Przeciągniesz w dół. Pojawi się sprytnie zaprojektowane centrum sterowania z różnymi trybami, ustawieniami, regulacją jasności itd. Szczerze – trochę przypomina mi to centrum sterowania w iPhone’ach, ale nie będę snuł domysłów.

Przeciągniesz w górę. Właśnie trafiłeś do centrum powiadomień.

Przeciągniesz w lewo lub prawo. Przemieszczasz się między konfigurowalnymi widżetami (aktywność dzienna, tętno, sen, pogoda itd.).

Naciśniesz koronkę. Otwiera się menu, wyświetlane albo jako lista, albo jako przewijana „mozaika”. Jeśli naciśniesz ponownie, wrócisz do ekranu głównego.

Naciśniesz dolny przycisk. Ten przycisk jest konfigurowalny; ja przypisałem do niego listę aktywności sportowych.

Co mi może lekko przeszkadza? Wystarczyłaby drobna zmiana i interfejs dałoby się w pełni obsługiwać koronką i przyciskiem. Jej naciśnięcie mogłoby działać jak „potwierdź”, a dolny przycisk – jako „wstecz”.

W obecnym kształcie koronka poza przewijaniem nie robi właściwie nic. A ja nie przepadam za sposobem, w którym przewijam koronką, a potem i tak „stukam” palcem. W takim razie mogę po prostu przewijać palcem. Zwłaszcza w modelu sportowym miałoby to sens. Tak czy inaczej koronka jest dla mnie trochę zmarnowanym potencjałem.

Poza tym faktem – że po ekranach danych możesz przewijać i nie potrzebujesz do tego większej liczby przycisków. W innym razie producent musiałby dać START/STOP, LAP oraz UP i DOWN. Koronka więc zastępuje od razu trzy przyciski.

Ale żeby nie tylko narzekać na koronkę – interfejs użytkownika Huawei jest naprawdę świetny. Kolory, przejścia, płynność, same elementy graficzne… HarmonyOS wygląda bardzo dobrze, a przede wszystkim z każdą generacją coraz lepiej.

Wszystko odbywa się na dotykowym ekranie AMOLED o przekątnej 1,32”, rozdzielczości 466 × 466 px, szczytowej jasności 3000 nitów (wow) i gęstości 352 PPI.

WSZYSTKO NA TEMAT: Typy wyświetlaczy w smartwatchach
5.12.2025
WSZYSTKO NA TEMAT: Typy wyświetlaczy w smartwatchach

Chyba nie ma sensora, którego by tu brakowało

Na początek wymieńmy, jakie czujniki znajdziesz w Huawei Watch GT Runner 2: akcelerometr, barometr, żyroskop, kompas, termometr, czujnik tętna, pulsoksymetr, czujnik światła otoczenia, EKG i głębokościomierz.

W tym przypadku można stwierdzić jedno – Huawei ma chyba wszystkie sensory, jakie da się wcisnąć do smartwatcha. Brakuje w zasadzie tylko pomiaru ciśnienia krwi, ale do tego Huawei ma własną linię z pompowanym mankietem, więc po co robić to „na pół gwizdka” za pomocą EKG i optyki.

Recenzja Huawei Watch D2 – Lekarz z dawką elegancji i funkcji smart dla wszystkich
13.11.2024
Recenzja Huawei Watch D2 – Lekarz z dawką elegancji i funkcji smart dla wszystkich

Najwięcej marketingowej uwagi dostał oczywiście moduł GPS. Huawei wprowadził nową technologię, łącząc dwuzakresowy GPS z obrotową anteną. Dzięki temu pozycjonowanie ma być wyraźnie lepsze w miejscach z trudnym dostępem sygnału GPS, czyli głównie między wysokimi budynkami i w przejściach podziemnych. I faktycznie, mam wrażenie, że w takich miejscach mierzy to nieco lepiej.

Fialová – Garmin Tactix 8, modrá – Huawei Watch GT Runner 2

Fioletowy – Garmin Tactix 8, niebieski – Huawei Watch GT Runner 2

Z drugiej strony… Biegliśmy z kolegą przez centrum Ostrawy i obaj zgodziliśmy się, że Tactix od Garmina po prostu mierzy lepiej. Biorąc pod uwagę cenę, można było tego oczekiwać, ale szczerze – po Huawei spodziewałem się nieco więcej, skoro już wprowadzili nową technologię.

Fioletowy – Garmin Tactix 8, niebieski – Huawei Watch GT Runner 2

Jakiś czas temu rozmawiałem z naprawdę kompetentną osobą w dziedzinie technologii GPS i zaraz po pojawieniu się dwuzakresowych modułów powiedziała mi o pewnym paradoksie – dwuzakresowy GPS jest świetny w miejscach ze słabym sygnałem, ale na otwartej przestrzeni sygnały mogą się wzajemnie znosić, powodując odchyłki. I dokładnie tego doświadczyłem. W mieście mierzyło świetnie, ale gdy poszedłem pobiegać na bieżnię lekkoatletyczną pod gołym niebem, miałem wrażenie, że pokazuje dość kiepsko.

Odbiornik GPS – Po co jest w smartwatchu i jak działa?
14.12.2025
Odbiornik GPS – Po co jest w smartwatchu i jak działa?

Podam przykład. Miałem bieg tempowy na bieżni i ruszyłem w tempie 3:10. Huawei prawie wcale nie reagował i uparcie pokazywał tempo powyżej 4:00. Właśnie w takich treningach muszę naprawdę dobrze znać swoje tempo, więc było to frustrujące. I nie tylko ja miałem takie wrażenie. Watch GT Runner 2 testowało u nas w firmie kilku sportowców i byliśmy zgodni.

Nie chcę, żeby zabrzmiało to tak, że Watch GT Runner 2 ma pozycjonowanie do niczego. Jeśli pominę bieganie pod gołym niebem, pomiary były solidne. Szkoda tylko, że Watch GT Runner 2 nie mają czegoś w rodzaju SatIQ od Garmina, czyli automatycznego wyboru liczby systemów i pasm, na których pracuje odbiornik. To mogłoby rozwiązać część odchyleń. Huawei nie tylko nie ma takiej funkcji, ale też nie daje możliwości jakiejkolwiek zmiany ustawień pracy GPS. Więc jak śpiewa Ewa Farna – to wszystko albo nic.

Jeśli chodzi o tętno, tutaj naprawdę nie mam się do czego przyczepić. Huawei od lat pokazuje, że to potrafi. Niestety nie mogę zaoferować porównania, bo Huawei po prostu nie pozwala wyeksportować danych o tętnie, ale obserwowałem to podczas codziennego użytkowania, biegu i siłowni i Huawei zawsze mierzył bardzo solidnie. Na przykład przy biegach interwałowych nie widziałem żadnego problemu w porównaniu z czujnikiem na ramię.

WSZYSTKO NA TEMAT: Czujnik tętna i jak może Ci pomóc
17.12.2025
WSZYSTKO NA TEMAT: Czujnik tętna i jak może Ci pomóc

Huawei stopniowo staje się punktem odniesienia w funkcjach zdrowotnych

Ułożę to mniej więcej według tego, jak sam śledzę poszczególne funkcje.

Najlepsze funkcje zdrowotne w różnych markach smartwatchy
5.12.2025
Najlepsze funkcje zdrowotne w różnych markach smartwatchy

Zaraz po przebudzeniu dowiesz się, jak długo spałeś, ile czasu spędziłeś w poszczególnych fazach, a także np. jaka była twoja średnia zmienność rytmu serca oraz jej wartości minimalne i maksymalne.

Jak smartwatche mogą pomóc poprawić sen?
28.1.2026
Jak smartwatche mogą pomóc poprawić sen?

Jak smartwatch monitoruje sen?
16.12.2025
Jak smartwatch monitoruje sen?

W aplikacji Huawei Zdrowie możesz zobaczyć bardziej szczegółowe zestawienia – jaka była ciągłość snu, ile razy się budziłeś, jaka była jakość oddychania, a do tego dostaniesz opisową analizę i ocenę. Dla subskrybentów Huawei+ przygotowano nawet dźwięki relaksacyjne, które pomogą szybciej zasnąć i spać lepszej jakości. Możesz tam ustawić także timer.

Skoro już będziesz w aplikacji Huawei, to dominantą pierwszej karty są cele dzienne, gdzie w postaci pierścieni pokazane są cele – liczba aktywnie spalonych kalorii, minuty ćwiczeń i liczba godzin, w których stałeś. Szczerze nie przepadam za wskaźnikiem „Stanie”, ale na szczęście tuż pod spodem są kroki, które dużo lepiej opisują ruch.

Kolejną dominantą są Zdrowotne trójlistki. Domyślnie nie znajdziesz ich w aplikacji, ale to taki system małych kroków do poprawy stylu życia – czy to ogólnej relaksacji, czy poprawy snu itd. Potem masz zarówno w zegarku, jak i w aplikacji zadania dzienne, które mają cię do tego prowadzić. Ja mam tam np. wstawanie przed 7:00, codzienny uśmiech, picie co najmniej 1,5 l wody, ćwiczenia oddechowe itd.

W zegarku znajdziesz także różne wskaźniki stresu, nastroju, ale również bardziej zaawansowane funkcje, jak wykrywanie sztywności tętnic, temperaturę skóry, saturację krwi czy EKG.

Zegarek mierzy naprawdę dużo, więc dobrze, że ma funkcję Huawei Insights, która po prostu i jasno śledzi, czy wszystko jest w normie, czy poza nią.

W porównaniu z konkurencją Huawei ma naprawdę ładnie opracowany dziennik kalorii. Możesz zapisywać śniadanie, obiad, kolację i przekąski. Zegarek potem liczy, czy spełniasz dzienny limit kalorii, przy czym możesz wybrać jeden z dwóch celów – utrzymać wagę lub ją obniżyć.

Jedyną rysę widzę w tym, że w zegarku ustawisz tylko liczbę przyjętych kalorii, ale posiłki i ich kaloryczność musisz zdefiniować sam. Nie ma żadnej bazy, jaką znamy choćby z aplikacji z tabelami kalorii. To trochę komplikuje sprawę. Ja jestem zbyt leniwy, by szukać posiłków na liście, a co dopiero tworzyć je samodzielnie.

Watch GT Runner 2 potrafią także ocenić aklimatyzację wysokościową i poziom ryzyka. Właściwie nie wiem, kiedy ta funkcja się pojawiła, ani czy to nowość. Najpierw przeprowadzą cię przez serię pytań, czy jest ci niedobrze, masz zawroty głowy, boli głowa itd. Następnie odbywa się 15‑sekundowy pomiar tętna, saturacji i wysokości nad poziomem morza. Później dostajesz na kolorowej skali swoją adaptację do wysokości.

Jestem fanem ćwiczeń oddechowych, więc lekko zaskoczyło mnie, że najdłuższe ćwiczenie ma 5 minut. Rozumiem, że większości to wystarczy, ale nie znam nikogo, kto regularnie praktykuje oddech i oddycha tylko przez 5 minut.

Sportowo Watch GT Runner 2 są naszpikowane funkcjami, ale mają też wady

Gdy dowiedziałem się, że przy tych zegarkach współpracowali różni maratończycy z Eliudem Kipchoge na czele, pomyślałem, że będzie petarda i zdecydowanie pchną sportowe funkcje Huawei do przodu. Jeśli pominę maratoński profil sportowy, to tak naprawdę niewiele tu zupełnie nowego. Bardziej chyba bolą mnie drobne wpadki, które wydają mi się wręcz podstawowe. Skoro już zacząłem, to od nich właśnie zacznę.

Najlepsze funkcje sportowe wśród wszystkich marek smartwatchy
11.12.2025
Najlepsze funkcje sportowe wśród wszystkich marek smartwatchy

Ręczne oznaczanie okrążenia. Poszedłem biegać interwały i jestem przyzwyczajony, że zaczynam aktywność, robię rozgrzewkę, a gdy ma się zacząć część tempowa, po prostu klikam przycisk LAP i ręcznie włączam nowe okrążenie. U większości marek w tym momencie zaczyna się odliczanie jednego kilometra. Huawei faktycznie tak robi, ale jednocześnie nadal liczy całe kilometry od startu aktywności.

W praktyce wygląda to tak: masz trucht i po 15 minutach chcesz przyspieszyć. Na zegarku widać 3,3 km, naciskasz LAP i lecisz. Tylko że w momencie, gdy łącznie przebiegłeś 4 kilometry, zegarek wibruje i to cię lekko dezorientuje. A potem zawibruje jeszcze raz, gdy masz 4,3 km. Szczerze – to dość mylące.

Ekran pauzy i ekran spauzowanej aktywności. Możesz pomyśleć, że w poprzednim zdaniu opisuję to samo, ale tak nie jest. Gdy w trakcie aktywności przesuniesz w prawo, pojawi się ekran, na którym możesz aktywność wstrzymać (zielony przycisk) albo całkowicie zakończyć (czerwony przycisk). To w porządku, problem w tym, że ekran ten jest niemal 1:1 z tym, gdy aktywność jest faktycznie wstrzymana. Jedyna zmiana to symbol w zielonym przycisku (z dwóch równoległych kresek na trójkącik).

Podczas aktywności sportowej nie ma się czasu rozszyfrowywać, czy w przycisku jest mały trójkąt, czy dwie równoległe kreski – to powinno być czytelne na pierwszy rzut oka. W praktyce więc kilka razy żyłem w przekonaniu, że spauzowałem aktywność, a to był tylko ekran z opcją wstrzymania. A potem całe wyliczenie treningu idzie w diabły. Na szczęście mogę po prostu wyłączyć dotykowe sterowanie i po sprawie.

Okrążenia w biegu trailowym. Gdy uruchomisz profil „Bieg terenowy”, może cię zaskoczyć, że okrążenia są co 2 kilometry. Owszem, znam ludzi, którzy ustawiają co 5 km, ale standardem jest każdy kilometr i szczerze nie mam pojęcia, kogo w Huawei naszło, by ustawić 2 km.

Dlaczego w ogóle narzekam na takie drobnostki, które da się dość łatwo zmienić w ustawieniach? Uważam, że w domyśle smartwatch powinien być jak najlepiej ustawiony, a przy tych niuansach mam wrażenie, jakby nikt w firmie nie miał go na ręku jako sportowiec. Zwłaszcza ten ekran pauzy.

Przejdźmy jednak do pozytywów.

Jak wygląda monitoring biegu? Na pierwszym ekranie znajdziesz tempo, bieżące tętno, kolorowe strefy tętna, średnie tempo, czas, dystans oraz na dole status baterii i aktualną godzinę. Kolejny ekran pokazuje w zasadzie to samo, ale dla 1 odcinka (1 km). Trzeci poświęcono aktualnej wysokości n.p.m., stracie i zyskowi przewyższeń, czwarty – dynamice biegu, a potem jest jeszcze kilka innych, które moim zdaniem są zbędne, ale na samym końcu znajdziesz mapę. To na plus.

Po zakończeniu aktywności masz oczywiście wszystko w wykresach, średnie itd. Muszę jednak pochwalić Huawei za bardzo szerokie opcje udostępniania aktywności. Na przykład możesz stworzyć krótki filmik z muzyką, który pokazuje trasę, tempo, tętno itd. Idealne na social media.

Całkiem zgrabnie wypadają też metryki treningowe, gdzie znajdziesz indeks biegowej sprawności (ogólna ocena jako biegacza, z uwzględnieniem składowych jak siła, wytrzymałość, szybkość itd.), wyliczenie obciążenia treningowego, indeks treningu (stosunek formy do zmęczenia), stan regeneracji, szacunek VO2 Max oraz prognozy na 5 km, 10 km, półmaraton i maraton.

Watch GT Runner 2 mają właściwie doskonale ogarnięty każdy etap treningu i startu.

Przed zawodami potrzebujesz planu treningowego. Huawei ma je spersonalizowane i dopracowane. Przed samym startem możesz jeszcze skorzystać z funkcji „Rozgrzewka”, dostępnej chyba dla każdej aktywności.

Potem przychodzi dzień startu, gdzie pomoże tryb maratoński, który na podstawie twojego tętna, dystansu itd. inteligentnie koryguje plan tempa, abyś zrealizował cel.

Na koniec dostajesz szczegółowe podsumowanie aktywności, opisową ocenę i plakaty do udostępniania w social mediach. :)

Płatności NFC? No nareszcie

Zacznę od największej bomby – Huawei wreszcie potrafi płacić także w Czechach. Konkretnie przez platformę Curve, co nadal trochę komplikuje sprawę, ale przynajmniej jest taka możliwość.

Płatności NFC – wszystko o płatnościach zbliżeniowych zegarkiem
21.12.2025
Płatności NFC – wszystko o płatnościach zbliżeniowych zegarkiem

Zegarek oczywiście lustrzanie odbija wszystkie powiadomienia z telefonu, a użytkownicy Androida mają całkiem szerokie możliwości odpowiedzi, podczas gdy posiadacze iOS mogą co najwyżej na nie popatrzeć.

Być może znalazłem drobny zgrzyt – powiadomienie „trwające połączenie” albo „nieodebrane połączenie”. Gdy ktoś dzwoni, na zegarku „zawisa” powiadomienie z nazwą i opisem „trwające połączenie”. Szczerze – nie bardzo wiem, po co… Wiem, że rozmawiałem. Zdarzyło mi się też, że na zegarku pojawiło się powiadomienie „nieodebrane połączenie”, choć rozmowa nie zdążyła się jeszcze rozpocząć. Dopiero potem zobaczyłem, że dana osoba dzwoni.

Do samej jakości rozmów nie mam zastrzeżeń – ja słyszę dobrze i druga strona też.

Osobiście zawsze doceniam mapy w zegarku i Watch GT Runner 2 idą mi tu na rękę. Najpierw pochwalę je za szybkość. 300 MB (mapa i warstwice) pobrałem, wysłałem i zainstalowałem w 3 minuty. Konkurencja mogłaby się uczyć.

Mapy są naprawdę podstawowe, ale lepsze to niż nic. Tylko irytuje mnie, że jedyny sposób, by wyświetlić mapę, to uruchomienie aktywności sportowej. Co jeśli jestem w mieście i po prostu chcę zerknąć na mapę, ale nie mam włączonego monitoringu?

Przez aplikację możesz wgrać również utwory muzyczne, ale szczerze – mój zapał opada w momencie, gdy widzę brak wsparcia dla serwisów streamingowych i konieczność oldschoolowego zgrywania plików MP3.

Odtwarzanie muzyki w smartwatchu – jak to działa?
15.12.2025
Odtwarzanie muzyki w smartwatchu – jak to działa?

Jakie są Huawei Watch GT Runner 2?

Mógłbym tu wypisać plusy i minusy, ale moim zdaniem wystarczy jedno zdanie – spokojnie kupiłbym Watch GT Runner 2 jako swój smartwatch do codziennego użytku. Biorąc pod uwagę, że bateria przy intensywnym użytkowaniu wytrzymuje prawie tydzień, a podczas aktywności sportowej ponad 30 godzin, nie mam się nad czym zastanawiać.

Mimo że w nazwie mają „Runner”, uważam, że to naprawdę smartwatch dla każdego.

Źródło zdjęć:

  • wersje kolorystyczne – oficjalne zdjęcia Huawei
  • zdjęcia studyjne – fotografowie Hodinky 365
  • zrzuty ekranu – aplikacja mobilna Huawei Zdrowie

Komentarze

Zegarki wspomniane w artykule

Nowość Marzec
1 790 zł w magazynie
Nowość Marzec
1 790 zł w magazynie
Nowość Marzec
1 790 zł w magazynie