Męskie klasyczneMęskie
Damskie klasyczneDamskie
SmartwatcheSmart
Marki
Inne
Tagi: Aktualności | Smart
17.1.2026 | 9 MIN
Rok 2025 obfitował w nowe modele. Jaki jednak będzie kierunek segmentu smartwatchów w 2026 roku? Na jakie konkretne modele moglibyśmy liczyć? Pozwólmy sobie trochę pofantazjować.

Już w zeszłym roku trochę fantazjowałem o smartwatchach, ale pomyślałem: czemu nie być jeszcze odrobinę bardziej konkretnym?
W poniższym tekście rozkładałem na czynniki pierwsze raczej funkcje niż konkretne modele, więc nadróbmy to.

28.8.2025
Snuję wizje, co powinny potrafić smartwatche w 2026 roku
Ta amerykańska marka ma w ostatnich latach trudniejszy okres. Mam jednak wrażenie, że postępuje powoli, ale konsekwentnie – i mówię to w pozytywnym sensie. Właśnie to jest moim zdaniem powodem, dla którego są dziś tam, gdzie są. Z elektroniką noszoną pracują w ten sposób od dawna i są podręcznikowym przykładem „żółwiej taktyki”.
Zakładam, że znacie bajkę o zającu i żółwiu. Od przełomu tysiącleci stawiają po prostu małe kroki, ale w segmencie smartwatchy zaszli dalej niż niejeden sprinter. Oczywiście mają tę przewagę, że „wyścig” zaczęli nieco wcześniej niż niektórzy inni, ale sens jest chyba jasny. :)
To, że zaszli tak daleko, ma jednak jeden negatywny efekt – nagle wygląda to tak, jakby nie robili żadnego progresu. Po prostu nie ma już zbyt wiele przestrzeni, by rosnąć.
Dlatego uważam, że rok 2026 będzie dla nich raczej rokiem dopracowywania szczegółów.
Co ich zegarki trapi (czytaj: co mnie drażni):
Prawdę mówiąc, nie jestem pewien, czy zrobią coś z metką cenową, bo ludzie wciąż kupują ich zegarki niezależnie od ceny. Wspomnieć jednak muszę, bo właśnie to było w zeszłym roku tematem, który w społeczności rezonował najmocniej. Prawdą jednocześnie jest, że Garmin potrafi swoją cenę na razie uzasadnić – głównie dlatego, że chyba najlepiej łączy dwa światy: smart i sportowy.
Przejdźmy jednak do konkretnych modeli.
Fenix 9. Czy mógłby się pojawić? Garmin zwykle trzyma dwuletni odstęp między generacjami, tylko że całkiem niedawno na rynku pojawił się Fenix 8 Pro. Mimo to wierzę, że Garmin mógłby wzbogacić rynek o kolejną nową generację.

24.1.2026
Garmin Fenix 8 Pro / MicroLED – Obsługa LTE i najjaśniejszy wyświetlacz na świecie?
Realnie patrząc, nie sądzę, by microLED trafił do wszystkich rozmiarów, ale coś mi mówi, że Garmin mógłby wybrać oszczędniejszy wariant AMOLED – technologię LTPO. Potrafi ona dynamicznie dostosowywać częstotliwość odświeżania, a tym samym oszczędzać baterię.
Nowy model zdecydowanie zasługuje też na nowy procesor, bo jeśli jest jakieś słowo, którego trudno użyć przy interfejsie użytkownika Garmina, to właśnie „płynny”.
Można też oczekiwać rozszerzenia technologii LTE na wszystkie rozmiary koperty, a szczerze wyobrażam sobie również powiększenie ekranu w wersji 51 mm, nawet do 1,5 cala. A nowy czujnik tętna? Mam wrażenie, że Elevate 5 nie do końca się sprawdził, więc sądzę, że optyka mogłaby zostać dopracowana.
No i gdyby to wszystko posypali jeszcze magicznym proszkiem, który zdjąłby trochę z grubości koperty – byłoby pięknie!
Ulepszeń w Fenix 9 dałoby się wymyślić mnóstwo. Na szczęście mam na to osobny tekst.

7.1.2025
Garmin Fenix 9 – Co chcielibyśmy zobaczyć w następnej generacji?
Enduro 4. Nie mam tu zbyt wysokich oczekiwań co do przełomowości, raczej liczę na dalsze wzmocnienie obecnych atutów – jeszcze dłuższy czas pracy, jeszcze efektywniejsze ładowanie solarne. Jednocześnie spodziewam się, że Garmin przeniesie wyświetlacz MIP z linii Fenix właśnie tutaj i w Fenixie już go nie zobaczymy.
Forerunner 170. Mam wrażenie, że Garminowi brakuje naprawdę taniego modelu sportowego. Nie chcę, by zabrzmiało to źle, ale Forerunner 570 nie do końca się sprawdził, a starsze Forerunnery – FR 265, FR 255 , a już na pewno nie, FR 55 – są już po prostu zbyt stare. Trzeba złożyć coś przystępnego cenowo.
Oczywiście pytanie, czy tej roli nie przejmie oczekiwany Vívosmart 6, ale na razie możemy tylko gdybać.

7.1.2026
Garmin Vívosmart 6 – Czy to pierwsza porządna opaska z GPS?
Venu SQ 3. Prawdopodobnie się nie pojawi, ale gdyby Garmin wziął wyposażenie Vívoactive 6 i przelał je do kwadratowej koperty, powiedziałbym: czemu nie? Wystarczy.
Oczywiście modeli może być więcej, bo Garmin tylko w 2025 roku wypuścił ich naprawdę sporo. Kusi choćby MARQ 3, ale poczekajmy na niespodzianki.
Tych dwóch graczy celowo wrzuciłem do jednej „szufladki”, bo obie marki wypuszczają nowe modele regularnie jesienią.
Więc z dużą dozą pewności wiemy, że coś na pewno się pojawi.
Czym jednak te modele mogłyby zaskoczyć? Co je właściwie trapi?
Na pewno warto wspomnieć o czasie pracy na baterii. Sądzę jednak, że bardziej pobawi się nim Samsung, podczas gdy Apple zamiast w oszczędzanie energii, zainwestuje raczej w wydajność.
Przejdźmy po kolei.
Po Apple nie spodziewam się żadnego wyraźnego skoku sprzętowego. Jeśli Apple coś przez lata konsekwentnie pokazuje, to ostrożność. Nie wprowadzają żadnego sensora, dopóki nie są pewni, że mierzy poprawnie. I to im się długofalowo opłaca, bo pod względem dokładności od lat należą do ścisłej czołówki.
Myślę jednak, że popracują nad lepszą interpretacją danych zdrowotnych i sportowych, a także nad mocniejszym powiązaniem tych dwóch obszarów. Szczerze – mam poczucie, że nadszedł moment, by przestać polegać na płatnych aplikacjach i położyć większy nacisk na własne algorytmy. Rady dotyczące poprawy snu? Przygotowanie do treningu? Bardziej złożona praca z danymi o zmienności rytmu serca? Tu Apple ma ogromne pole do popisu i wierzę, że potrafi je sensownie wykorzystać.
Serwis Macworld bawi się też myślą o pomiarze glukozy, ale szczerze – trudno mi w to uwierzyć. Apple podchodzi do tego zbyt ostrożnie. Z czym się natomiast zgadzam, to teoretyczna możliwość Touch ID w Apple Watch. Wielu użytkowników odblokowuje dziś zegarek przez Face ID w iPhonie, ale są sytuacje, gdy telefonu po prostu nie ma pod ręką.
Równocześnie mówi się o rozszerzeniu funkcji AI, które mogłyby lepiej odróżnić podstawową linię od wersji SE.
Samsung jest pod tym względem odważniejszy i wcale bym się nie bał powiedzieć, że zaryzykuje. Zupełnie szczerze? Oczekuję dłuższego czasu pracy, a może – ale naprawdę może – pojawi się też nieinwazyjny pomiar glukozy we krwi. Samsung pokazał już pomiar ciśnienia, składu ciała... Szczerze mówiąc, zaczyna im się kończyć zdrowotna przestrzeń. :)
W prognozach pomógł nieco CES 2026, gdzie Samsung zaprezentował nową funkcję ukierunkowaną na zdrowie mózgu, która ma sygnalizować możliwe oznaki demencji.
Przy prognozie dotyczącej Corosa oprę się na bardzo udanym filmie Chase´a the Summit, którego główną myśl można streścić prosto: Coros pozostanie tym, czym jest – i właśnie w tym tkwi jego największa przewaga.
Coros od dawna mocno skupia się na sportowcach wytrzymałościowych i mam wrażenie, że wcale nie zależy mu na tym, by ich urządzenia kupowali ludzie z „kalafiorem” na głowie, którzy jadą się pochwalić na siłownię na elektrycznej hulajnodze. Nie chcę oczywiście bazować na stereotypach, po prostu chciałem nieco rozluźnić ton.
Celują w entuzjastów outdooru, chcą lepszych map i bardziej szczegółowych metryk treningowych. Szczerze jednak, z modelem Apex 4 nieco odeszli od głównego konceptu – doszła możliwość rozmów telefonicznych. I umówmy się, to przydaje się także w terenie, gdy masz rękawice i nie chcesz wyciągać telefonu z kurtki czy plecaka.

29.12.2025
Recenzja Coros Apex 4 – Zew (z) dziczy
Osobiście spodziewałbym się u Corosa raczej funkcji zdrowotnej, która lepiej połączy monitoring zdrowia i sportu. Coś na kształt przygotowania do treningu u Garmina. Tak, Coros robi przede wszystkim urządzenia sportowe, ale regeneracja jest na tyle ważnym aspektem, że nie mogą długofalowo się od niej odwracać.
Przejdźmy jednak do konkretów. W 2025 roku Coros był dość aktywny, więc z czym mógłby się pokazać w 2026?
Vertix 4. Moim zdaniem to już kwestia czasu. Czego od niego oczekuję? Przede wszystkim dalszego postępu w obszarze łączności – rozmowy mogliby wzmocnić o LTE. Oczywistością powinny być materiały premium, takie jak szafir i tytan, a całość „przyklepać” naprawdę długim czasem pracy z ładowaniem solarnym. Takim, który byłby w stanie konkurować z modelami Vertical czy Enduro 3.
Mówiąc wprost, nic więcej już nie oczekuję, bo mam wrażenie, że Coros w drugiej połowie roku był na tyle aktywny, że w 2026 roku spokojnie wystarczyłby jeden nowy model. Pace Pro 2 raczej nie przewiduję, a ścieżką opasek bez ekranu według mnie Coros nie pójdzie.
Latami tę markę niedoceniałem, ale ostatni rok śmiało nazwałbym „comebackiem”. Każdy model, który w zeszłym roku wydali, się udał. I pokazali nawet, że potrafią zaimplementować latarkę oraz sięgnąć po nowoczesną technologię LTPO oszczędzającą baterię. Zupełnie szczerze – Suunto było miłą niespodzianką. Tak, ta marka nie wyznacza kierunku, ale ewidentnie stara się dotrzymać kroku.

30.9.2025
Recenzja Suunto Race 2 – Piękny, zwinny, ale wciąż ze znakiem zapytania

23.1.2026
Suunto Vertical 2 recenzja
Suunto Race 2 i Vertical 2 w mniejszym wydaniu. Szczerze nie oczekuję, by Suunto w 2026 roku pokazało coś zupełnie nowego, ale odważę się stwierdzić, że w ofercie brakuje mniejszego modelu outdoorowego. I nie jestem w tym odosobniony – na ten sam problem zwraca uwagę także serwis 5krunner.

17.9.2024
30 dni ze smartwatchem Suunto
No cóż, nie będę ukrywał, że na tę część tekstu czekałem. Nie kryliśmy tego też w naszym podcaście, gdzie Amazfit nazwaliśmy najbardziej progresywną marką 2025 roku.
Chińskie marki wydają nowe modele zwykle w rocznym cyklu, więc w tym roku możemy spodziewać się naprawdę solidnej porcji nowości. Nie zdziwiłbym się, gdyby coś nowego pojawiło się w każdej istniejącej linii – T-Rex, Active, Bip, Balance albo Helio (czy to Ring, czy Band) – dlatego nie będę rozwodził się nad poszczególnymi modelami.
Uważam natomiast, że Amazfit wreszcie potrzebuje odświeżenia interfejsu użytkownika. Umówmy się, od kilku lat to wciąż ta sama śpiewka. Podstawowa, wręcz prymitywna grafika widgetów, menu, właściwie prawie wszystkiego. Gdy porównam to z inną chińską marką, jak Huawei, różnica jest naprawdę wyraźna. Grafika jakby krzyczała: „jesteśmy przystępnymi cenowo smartwatchami”.
Kolejny obszar, na którym Amazfit może budować, to sztuczna inteligencja. Oczekuję wyraźniejszego postępu w usługach Zepp Aura, Zepp Flow i Zepp Coach.

29.7.2025
30 dni ze smartwatchem Amazfit
Nawet gdyby poszli tylko w tym kierunku, uważam, że jako ewolucja na 2026 rok w zupełności by to wystarczyło. Pod kątem funkcji mają mocny rozpęd – smart, sport i zdrowie. I tak, z perspektywy polskiego rynku ucieszyłoby również rozszerzenie wsparcia banków, na co – mam nadzieję – wreszcie się doczekamy.
Polar, Polar, Polar… No cóż, co tu powiedzieć. Wyobraźcie sobie bieg, w którym ściga się kilku sprinterów i jeden outsider. Psy to konkurencja, Polar to ta uchatka.

2.5.2025
30 dni ze smartwatchem Polar
Żeby nie zabrzmiało to źle – lubię Polara jako markę i były czasy, gdy naprawdę nadawali ton. Dziś jednak sprawiają wrażenie, jakby sami nie wiedzieli, dokąd iść. Jakby kręcili się w błędnym kole, z którego nie potrafią wyjść. Z pewnością sprzedają dziś znacznie mniej niż kiedyś, a to oznacza również dużo mniejsze zasoby.
Krótko podsumujmy rok 2025. W zasadzie tylko zmniejszyli Grit X2 Pro i wprowadzili Grit X2. Potem pojawiło się coś ciekawego – Polar Loop. Bezpośredni konkurent Whoopa, dodatkowo bez konieczności subskrypcji. Co go jednak, moim zdaniem, zabija? Aplikacja Polar Flow.
Chyba każdy recenzent od dawna apeluje o jej aktualizację, więc nazwałbym to raczej życzeniem niż prognozą: Polarze, zrób nową aplikację.
Zobaczymy, czy zostanie tylko na życzeniach. Po sieci krążą już informacje, że czegoś nowego możemy doczekać się w I kw. 2026.
Jeśli chodzi o konkretne modele, wszystkie flagowce wyszły w latach 2023 i 2024. A więc kusi wprowadzenie czegoś nowego, a logicznym kandydatem jest Vantage V4. Do bardziej udanego życia wystarczyłby mu być może tylko nowy interfejs użytkownika i – tak – ta aplikacja.
Huawei, Huawei… Robi świetne urządzenia, ale wciąż bardziej grzęźnie w kwestiach prawnych. USA trzymają ich na dystans, a ostatnio pojawiają się nawet problemy z wysyłaniem SMS z kodem weryfikacyjnym do Huawei ID, co utrudnia założenie konta, kluczowego do sparowania zegarka.
Wokół Huawei krąży też w sieci mnóstwo plotek, więc możemy być konkretni już na starcie.
Watch Fit Ultra. Szczerze nie mam pojęcia, dokąd jeszcze chcą przesunąć linię Watch Fit, ale mówi się, że ma dojść kolejna podseria Fit. Rzekomo ma zaoferować ulepszone funkcje golfowe i nurkowe oraz głębszy wgląd w zdrowie. Bardziej konkretne informacje nie są na razie znane.
Damskie Watch Fit Ultimate. Umówmy się, Huawei zawsze potrafił robić damskie smartwatche. Damskie Watch GT od lat należały do najładniejszych na rynku, a teraz panie mają otrzymać jeszcze więcej „premium”.
Smartwatch z pomiarem cukru. Co do tego zgadza się kilka źródeł i szczerze – to ma sens. Huawei Watch D2 odniosła sukces dzięki dokładnemu pomiarowi ciśnienia, więc chiński gigant najwyraźniej celuje w kolejny obszar zdrowotny – tym razem w pomiar cukru.
Ogólnie Huawei powinien skupić się na rozwoju AI pod kątem bardziej kompleksowej analizy danych zdrowotnych i treningowych.
A jakie smartwatche wy oczekujecie w 2026 roku?
