Męskie klasyczneMęskie
Damskie klasyczneDamskie
SmartwatcheSmart
Marki
Inne
Tagi: Recenzje | Luminox | Męskie | Klasyczne | Wojskowe
13.2.2026
Zegarki szwajcarskiego Luminoxa czują się w niebezpiecznych sytuacjach jak ryba w wodzie. I trudno się dziwić – marka zbudowała swoją tożsamość właśnie na wytrzymałości i profesjonalnym przeznaczeniu swoich zegarków. Dokładnie taki jest model, który dziś recenzujemy! Zegarek Luminox ICE-SAR powstał jako profesjonalne narzędzie dla Islandzkiego Stowarzyszenia Poszukiwań i Ratownictwa. Każdy aspekt zegarka zaprojektowano tak, by zapewnić bezkompromisowe wsparcie podczas akcji ratunkowych. Przyjrzyjmy mu się bliżej.

Aby w pełni zrozumieć, z jaką myślą przewodnią Luminox projektował ten zegarek, musimy najpierw naszkicować szerszy kontekst. Skrót ICE-SAR w nazwie zegarka odnosi się do słynnych oddziałów ratunkowych Icelandic Association for Search and Rescue. Zaczęły one działać na Islandii w 1999 roku i dziś dysponują już ponad setką lokalnych jednostek ratunkowych. Stowarzyszenie opiera się na wolontariacie i jest finansowane z dobrowolnych datków oraz corocznych publicznych zbiórek. Grupy potrafią szybko reagować na sytuacje kryzysowe zarówno na morzu, jak i na lądzie.

Logo organizacji Icelandic Association for Search and Rescue. Źródło: www.wikipedia.org
Sama Islandia leży nad uskokiem między płytami tektonicznymi, co w praktyce oznacza wzmożoną aktywność sejsmiczną, czynne gejzery i częste erupcje wulkanów. Nie wspominając o lodowcach i rozległych akwenach. Jeśli dodamy do tego turystyczną atrakcyjność tego miejsca, staje się jasne, dlaczego wysokiej jakości służba ratunkowa jest tu tak kluczowa. Mówiąc krótko, istnieje całkiem spore prawdopodobieństwo, że będziecie jej potrzebować.
To, że jednostki ratunkowe potrzebują bezkompromisowego wyposażenia, raczej nie będzie dla nikogo zaskoczeniem. Tym bardziej jest ono ważne w miejscach takich jak Islandia. I prawdopodobnie nie zaskoczy też fakt, że formacje ratunkowe bardzo często sięgają po zegarki marki Luminox. Lekkie i wytrzymałe materiały, radioluminescencja i wiele innych użytecznych funkcji czynią z nich świetnych kandydatów do najbardziej wymagających warunków. Jakie kroki podjął więc Luminox, by ten model jak najlepiej odpowiadał potrzebom islandzkiego stowarzyszenia?

Zacznijmy od samych wymiarów zegarka. Średnica 45 mm i wysokość 13 mm zdecydowanie nie czynią z niego malucha. To, co jednak cieszy, a może i zaskakuje, to masa. Dzięki konstrukcji ze specjalnego materiału CARBONOX zegarek waży wraz z paskiem zaledwie 78 g. Pod względem masy zbliża się więc do żywicznych modeli Casio G-Shock, co naprawdę robi wrażenie. W żadnym wypadku nie zamierzam jednak porównywać CARBONOX do żywicy. Swoimi właściwościami znacząco przewyższa ją pod wieloma względami.
Dla przypomnienia właściwości tego materiału posłużę się cytatem z artykułu kolegi Jaroslava:
Drugim, nie mniej mocnym atutem LUMINOXa jest opatentowany w 2006 roku przez firmę kompozyt o nazwie handlowej CARBONOX™. Producent podaje bezsprzeczne walory i wartości w zakresie twardości i odporności. Materiał ze swej natury jest hipoalergiczny i antymagnetyczny. Jest odporny na ewentualne niepożądane reakcje chemiczne, wodoodporny i bardzo lekki – sześciokrotnie lżejszy od stali i trzykrotnie lżejszy od tytanu. Dysponuje również przyzwoitymi współczynnikami rozszerzalności cieplnej.
Po prostu jest dokładnie taki, z jakiego powinna być wykonana koperta zegarka, aby oparła się wszelkim możliwym i niemożliwym przeciwnościom oraz wytrzymała bardzo ostre traktowanie.
Deklarowana przez producenta klasa wodoszczelności wynosi 20 ATM. Szkło szafirowe zegarka pokryto powłoką antyrefleksyjną. Jednokierunkowo obrotowa luneta ma skalę minutową, a po jej wewnętrznej stronie znajdziemy także skalę azymutalną. I na tym nie koniec, jeśli chodzi o skale. Zegarek wyposażono również w wewnętrzną skalę pulsometryczną, ułatwiającą manualny odczyt tętna.

Przechodząc do tarczy, nie sposób pominąć jednej z największych atrakcji Luminoxa. Mam na myśli podświetlenie LLT, zaliczane do kategorii radioluminescencji. Oznacza to, że działa na zasadzie promieniowania radioaktywnego. Zaletą jest to, że taka luminescencja nie wymaga wcześniejszego naświetlania i zegarek świeci nieprzerwanie. Nie musicie obawiać się radioaktywności – to rozwiązanie jest całkowicie bezpieczne dla użytkownika.
To popularny sposób podświetlenia zegarków przeznaczonych do użytku profesjonalnego i wojskowego. Krótko mówiąc – wszędzie tam, gdzie awarie i kompromisy nie wchodzą w grę. Rurki z radioaktywnym trytem rozmieszczono wzdłuż indeksów godzinowych i na wskazówkach. Jeśli weźmiemy pod uwagę, że na Islandii zimą światło dzienne trwa zaledwie około czterech godzin, takie podświetlenie zaczyna mieć ogromny sens. Nie wspominając o tym, że wiele misji ratunkowych odbywa się nocą lub w warunkach ograniczonej widoczności.

Na środku tarczy widać symbol stowarzyszenia ICE-SAR, pokryty szwajcarską masą Super-LumiNova.
Oprócz wytrzymałych materiałów i świetnego podświetlenia, w zegarkach tego typu istotny jest również sam mechanizm. Należy wybierać mechanizmy solidne, odporne i przede wszystkim niezawodne. Akcja ratunkowa to chyba ostatnia sytuacja, w której ktokolwiek chciałby mierzyć się z niesprawnym zegarkiem. Dlatego Luminox postawił na sprawdzony kwarcowy kaliber Ronda 515. Oferuje on datownik, żywotność baterii do 5 lat oraz silniejszy silnik krokowy niż w typowych kalibrach kwarcowych. Funkcja stop sekundy jest tu oczywistością, a deklarowana dokładność wynosi około standardowych ±20 sekund na miesiąc.

27.6.2024
Mechanizmy kwarcowe – Czy znasz wielkich krzemowego świata?
Ostatnim, lecz nie mniej ważnym aspektem, jest pasek. Wykonano go z połączenia gumy i tkaniny. Spodnia, gumowa strona dobrze przylega do nadgarstka, natomiast zewnętrzna, tekstylna część zapewnia przyjemniejszą w dotyku powierzchnię. Solidna klamra z trzpieniem gwarantuje bezpieczne zapięcie na ręku. W praktyce pasek jest bardzo przyjemny w dotyku i oferuje niemal idealną relację sztywności do elastyczności. Jego kolor odpowiada trzem dostępnym wariantom tego modelu – czerwonemu, niebieskiemu i czarnemu.
Wersje czarna i niebieska należą do stałej oferty. Wersja czerwona jest limitowana do 874 szt. Liczba ta nawiązuje do roku, w którym Islandia zyskała pierwszych osadników – wikingów. W ofercie sklepu Hodinky 365 jest obecnie dostępny tylko jeden egzemplarz o numerze 356 (to prawie jak 365).

Luminox podjął próbę stworzenia bezkompromisowego zegarka, który byłby odpowiednim narzędziem zarówno dla stowarzyszenia ICE-SAR, jak i dla każdego, kto potrafi wykorzystać jego profesjonalne wyposażenie. Historycznie to już czwarty model, jaki marka przygotowała dla jednostek ICE-SAR. I muszę przyznać, że zegarek udał się znakomicie. W specyfikacji trudno znaleźć cokolwiek, co podważałoby przeznaczenie i cel tego modelu. Wszystko podporządkowano funkcji – i bardzo dobrze!
Na żywo zegarek tylko potwierdza to wrażenie. Lekka konstrukcja, wygodny pasek i jedno z najlepszych podświetleń na rynku. Choć nie należę do grupy docelowej, potrafię docenić wysoką jakość wykonania i proces myślowy, który stał za powstaniem tego modelu. Oceniam zegarek bardzo pozytywnie i wierzę, że w przyszłości pomoże ocalić niejednego zagubionego turystę.
Pozwólcie, że na koniec pożegnam się islandzkim przysłowiem:
Gdy na morzu wydarzy się nieszczęście, na brzegu zawsze nie brakuje mędrców.
Źródła zdjęć:
Może Cię również zainteresować:
