Męskie klasyczneMęskie
Damskie klasyczneDamskie
SmartwatcheSmart
Marki
Inne
Tagi: Rywalizacja | Garmin | Smart
19.2.2026 | 13 MIN
Mamy tu chyba najbardziej wyczekiwany pojedynek tego roku! Naprzeciw siebie stawiam gorącą nowość prosto z linii produkcyjnej – Garmin Fenix 8 – oraz sprawdzonego „weterana” Garmin Fenix 7 PRO. Wiele się zmieniło, ale dusza pozostała ta sama.

Powiedziałbym, że dla wielu osób najważniejsze będzie pytanie, czy nowe Fenix 8 są warte zakupu, czy w zupełności wystarczy starszy model. I od razu powiem, że nie da się na to odpowiedzieć w 100%, bo każdy ma inną wizję. Ale nowe Fenix 8... Kurczę, to jest zegarek.
Przejdźmy jednak do wspólnych cech obu zegarków:
Podoba mi się, że po ponad 6 latach Garmin wprowadził większą zmianę designu, widoczną od pierwszego spojrzenia. Wyraźna modyfikacja lunety i nawet zmiana rozmiaru najmniejszego z rodziny to kroki mile widziane z perspektywy re-designu. „Ósemki” w najmniejszej wersji dodały bowiem milimetr do średnicy koperty i czuć to zarówno na nadgarstku, jak i w wadze. Natomiast luneta to duża różnica względem poprzedniej generacji. We wszystkich modelach jest cieńsza i nie ma już na niej grawerowanych opisów funkcji poszczególnych przycisków. Wokół całego obwodu lunety są zaś profile w kształcie „U” – łącznie 6.

Podobnie jak luneta, lekko zmienił się też dekiel zegarka otaczający czujnik tętna. Ma teraz inny profil, co pomaga w lepszym ułożeniu zegarka na ręku i w dokładniejszym pomiarze tętna. Kolejną nowością względem starszej generacji jest osłona portu barometru. Chroni go przed dostawaniem się zanieczyszczeń i „uszczelnia” dla zwiększonej odporności na wodę.

Wodoszczelność co prawda pozostała na poziomie 10 ATM, ale z Fenix 8 można już rekreacyjnie nurkować do 40 metrów rzeczywistej głębokości. Oprócz wspomnianej osłony barometru lepiej wzmocniono też przyciski, aby nie dostawała się przez nie woda. Myślę, że wszystkim przypadnie do gustu ich większa sztywność i precyzja kliknięcia.

Bariery chroniące czujniki.
Poza tym design pozostał bardzo podobny do starszych Fenix 7 PRO – oba zegarki spełniają wojskowy standard odporności, mają pięć przycisków i trzy rozmiary. Oprócz „technicznego” wyglądu zmieniły się też warianty kolorystyczne. Przy starszych Fenix 7 ludzie narzekali na srebrną lunetę i jasnoszarą kopertę. Tym razem Garmin wysłuchał tych, którzy chcą srebrną lunetę i czarną lub ciemnoszarą kopertę. Do tego przejął z poprzednich szarych Fenixów dwukolorowe paski, które są teraz we wszystkich modelach.
[[240691]]
A że zmieniło się nazewnictwo modeli i połączono Fenix oraz Epix, zmieniła się też liczba modeli. W serii Fenix 7 PRO było ich łącznie 9. Teraz jest ich dwa razy więcej. Dokładniej mamy 4 modele Fenix 8 Solar (47 i 51 mm), 2 modele Fenix E i 12 modeli Fenix 8 AMOLED.
Wszystkie parametry zebrane w tabeli:
| Fenix 7S / Epix 2S | Fenix 7 / Epix 2 | Fenix 7X / Epix 2X | Fenix 8, 43 mm | Fenix 8, 47 mm | Fenix 8, 51 mm | |
| Średnica koperty | 42 mm | 47 mm | 51 mm | 43 mm | 47 mm | 51 mm |
| Grubość koperty | 14 mm | 15 mm | 15 mm | 13,8 mm | 15,2 mm | 15,4 mm |
| Szerokość paska | 20 mm | 22 mm | 26 mm | 20 mm | 22 mm | 26 mm |
| Waga | 63 g | 73 g | 89 g | 60 g | 73 g | 92 g |
Jeśli chodzi o design, każdy ma swoje upodobania. Fenix 7 wydaje mi się odrobinę bardziej outdoorowy, a Fenix 8 – bardziej elegancki, i to przy zachowaniu takich samych lub lepszych parametrów. Nie wyłaniam więc zwycięzcy – zostawiam Wam ocenę, który model wygląda lepiej.
Wciąż jestem trochę sentymentalny i nie chcę się pogodzić z tym, że ekran transfleksyjny powoli znika z rynku, a w naszych sportowych sercach zostaje po nim tylko wspomnienie. Pierwszy krok do jego wyeliminowania to usunięcie go z najmniejszego modelu, a potem stopniowo ze wszystkich. I tak właśnie stało się tutaj.

AMOLED w Fenix 8 jest naprawdę przepiękny.
Podczas gdy wszystkie modele Fenix 7 używały transfleksyjnego wyświetlacza LCD, Fenix 8 dzieli się na modele z AMOLED (większość kolekcji) i 4 modele z ekranem transfleksyjnym. Transfleksyjny panel nie został (moim zdaniem) ulepszony, ale czytelność jest równie świetna jak w Fenix 7, więc nie mam z tym problemu.
Stary, dobry ekran transfleksyjny w Fenix 7X PRO.
Największą zmianą jest to, że Fenix 8 wyszedł poza utarte normy rozmiarów. W średniej wersji zwykle stosowano ekran 1,3", ale w Fenix 8 AMOLED ma on 1,4". Paradoks polega na tym, że największemu modelowi pozostawiono ten sam ekran co w średnim – i łatwo zgadnąć, po który warto sięgnąć. Najmniejszy model też ma ekran większy o 0,1".
Dla większej przejrzystości – tabela:
| Przekątna ekranu | Rozdzielczość | |
| Fenix 7 PRO | 1,3" | 260 x 260 px |
| Fenix 7X PRO | 1,4" | 280 x 280 px |
| Fenix 8 Solar, 47 mm | 1,3" | 260 x 260 |
| Fenix 8 Solar, 51 mm | 1,4" | 280 x 280 |
| Epix 2 PRO, 42 mm | 1,2" | 390 x 390 |
| Epix 2 PRO, 47 mm | 1,3" | 416 x 416 |
| Epix 2 PRO, 51 mm | 1,4" | 454 x 454 |
| Fenix 8 AMOLED, 43 mm | 1,3" | 416 x 416 px |
| Fenix 8 AMOLED, 47 mm | 1,4" | 454 x 454 px |
| Fenix 8 AMOLED, 51 mm | 1,4" | 454 x 454 px |
Oprócz rozmiarów ekranów ogromną różnicą jest przeprojektowane menu. Garmin Fenix 7 miał już świetnie uporządkowane menu, a Fenix 8 próbuje to podnieść na jeszcze wyższy poziom. Moim zdaniem w wielu kwestiach się to udało, ale pewne rzeczy mnie irytują.
Kafelki pod główną tarczą pozostały takie same, tylko lekko zmienił się ich wygląd. Kafelki są mniejsze, a w tle pod nimi widać główną tarczę. Wygląda to efektownie i bardzo mi się podoba. Podobnie jak to, że można dokładnie ustawić rozmiar czcionki, a nie tylko wybierać między mniejszą a większą. Co mnie wyraźnie drażni: gdy dojedziemy do końca listy tych widżetów, zegarek nie „przewija się” z powrotem do głównej tarczy – trzeba użyć dotyku lub przycisku, by wrócić.

Ta zmiana wynika głównie z umieszczenia „nad” tarczą rolety z powiadomieniami, którą wysuwa się gestem w dół. Kolejne poprawki dotyczą układu klasycznego menu zegarka. Jeśli korzystacie z Garmina od jakiegoś czasu, jesteście przyzwyczajeni do określonego rozmieszczenia funkcji – a Garmin tym razem postanowił to zmienić. Niektóre rzeczy rozsegmentowano, by łatwiej je znaleźć (np. kalibrację wysokościomierza/barometru), a niektóre skutecznie ukryto.
Ostatnią większą zmianą są aktywności. Wchodzimy do nich co prawda tak samo – poprzez naciśnięcie prawego górnego przycisku – ale tu najpierw zobaczymy wszystkie funkcje smart i dopiero u góry pole aktywności, w które trzeba kliknąć raz jeszcze, by przejść do właściwych trybów sportowych. Potem to już tylko drobiazgi, które jednych zaskoczą, a innym będą obojętne.
Za ekrany punktów znów nie przyznam, bo wybór należy do Was. Za środowisko użytkownika i lepsze UI/UX punkt dla nowego modelu, który wreszcie przystaje do naszych czasów.
Podwójnym kliknięciem górnego lewego przycisku uruchomicie jedną z najlepszych funkcji – diodową latarkę. Zarówno w Fenix 7, jak i Fenix 8. A skuteczność tych latarek, moim zdaniem, poszybowała w górę. Mam do testów średnią wersję Fenix 8 oraz najmniejszą i szczerze – nawet najmniejsze Fenix 8 świecą mocniej niż moje Fenix 7X PRO.

Z lewej: Fenix 7X PRO, Fenix 8 AMOLED, 43 mm.

Jedne z nich to najmniejsze Fenix 8, a drugie Fenix 7X PRO. Które są które?
Na zdjęciach wyraźnie widać, że latarki są bardzo skuteczne, a nowe „ósemki” dołożyły do pieca jeszcze bardziej.
Pod względem czujników zegarek nie poszedł zbytnio do przodu, ale szczerze... Podtrzymuję opinię, że Fenix 7 PRO miał już tak dobre sensory, iż opracowanie nowych to naprawdę długi proces. Niemniej oba urządzenia zawierają akcelerometr, termometr, kompas, barometr, wysokościomierz, żyroskop, czujnik tętna/pulsoksymetr, dwuzakresowy GPS oraz przygotowanie pod EKG. W nowym modelu doszedł jeszcze głębokościomierz do pomiaru zanurzenia, które możecie z zegarkiem śmiało wykonywać.

Poza informacją o zanurzeniu dekiel niewiele się zmienił.
Oczywiście będzie Was interesował termin uruchomienia EKG w Polsce, ale niestety tego nie wiemy – mogę więc co najwyżej powiedzieć, że czekam na to chyba tak samo jak Wy.
Jeśli chodzi o dokładność, znów nie mam zastrzeżeń. Miałem zegarki na kilku rozbieganiach (odpoczywam przed startem) i wyniki są po prostu świetne. Zarówno GPS, jak i barometr oraz czujnik tętna w porównaniu z pasem piersiowym.

Niebieski – Polar H10, fioletowy – Fenix 8 AMOLED 43 mm.
W pierwszej części tętno pokrywało się idealnie. Potem była sesja zdjęciowa, zaczęło padać i do tego źle zapiąłem zegarek na ręce – był za luźny, stąd niedokładności. Ale ta pierwsza połowa? Coś niesamowitego.

Niebieski – Polar H10, fioletowy – Fenix 8 AMOLED 43 mm.
A tak wygląda to, gdy biegniemy w deszczu i kilka razy przyspieszymy. Uważam, że Elevate 5, który ma też Fenix 7X PRO, jest po prostu dobry.

Niebieski – Fenix 7X PRO, fioletowy – Fenix 8 43 mm.
Także z barometrem nie było najmniejszego problemu – działa dokładnie tak, jak powinien.
Jeśli chodzi o GPS, Garmin od lat jest w ścisłej czołówce, więc można było się spodziewać świetnego wyniku. I oczekiwania się potwierdziły.

Fioletowy – Fenix 8 AMOLED 43 mm, niebieski – Fenix 7X PRO.
Nie będę dodawać więcej zdjęć. Jeśli chcecie zobaczyć szczegółowy test, zostawiam tutaj link do artykułu, który podsumowuje wyniki odbiornika GPS oraz pomiaru tętna – który w siódmej i ósmej generacji jest taki sam.

19.2.2026
Test GPS chytrých hodinek – Výsledky a způsob testování
Jeśli chodzi o zwycięzcę, wskazałbym Fenix 8 za dodanie głębokościomierza, a poza tym? Remis.
Czas pracy porównuje się trudno i to broń obosieczna przy konsolidacji dwóch linii w jedną. Pozwólcie więc, że porównam Garmin Epix 2 PRO z nowymi modelami Fenix 8 AMOLED, a potem Fenix 7 PRO z Fenix 8 Solar.
| Garmin Fenix 8 AMOLED 42 mm | Garmin Fenix 8 AMOLED 47 mm | Garmin Fenix 8 AMOLED 51 mm | Garmin Epix 2 PRO 42 mm | Garmin Epix 2 PRO 47 mm | Garmin Epix 2 PRO 51 mm | |
| W trybie smartwatcha | 11 dni (4 dni) | 14 dni (6 dni) | 29 dni (12 dni) | 10 dni (4 dni) | 16 dni (6 dni) | 31 dni (11 dni) |
| Tryb oszczędzania energii | 15 dni | 22 dni | 43 dni | 14 dni | 21 dni | 41 dni |
| Tylko GPS | 31 godz. (22 godz.) | 46 godz. (33 godz.) | 91 godz. (65 godz.) | 28 godz. (20 godz.) | 42 godz. (30 godz.) | 82 godz. (58 godz.) |
| Wszystkie systemy satelitarne | 23 godz. (18 godz.) | 35 godz. (26 godz.) | 69 godz. (54 godz.) | 21 godz. (16 godz.) | 32 godz. (24 godz.) | 62 godz. (48 godz.) |
| Wszystkie systemy (multi-frequency) | 14 godz. (11 godz.) | 22 godz. (17 godz.) | 43 godz. (34 godz.) | 13 godz. (10 godz.) | 20 godz. (15 godz.) | 38 godz. (30 godz.) |
| Wszystkie systemy + muzyka | 7 godz. (7 godz.) | 11 godz. (10 godz.) | 22 godz. (19 godz.) | 6 godz. | 10 godz. | 17 godz. |
| GPS (tryb maks. oszczędzania) | 55 godz. | 83 godz. | 165 godz. | 49 godz. | 75 godz. | 145 godz. |
| Tryb ekspedycyjny | 10 dni. | 18 dni. | 29 dni | do 9 dni | do 14 dni | do 27 dni |
W AMOLEDZIE widać, że środowisko użytkownika i wszystkie bajery, które te zegarki mają, zużywają więcej energii, i jeśli będziecie z nich korzystać (rozmowy, asystent głosowy, notatki itp.), czas pracy będzie nieco krótszy niż dotychczas. Mimo to jest on imponujący – zarówno w starym, jak i w nowym modelu.
| Garmin Fenix 7 PRO | Garmin Fenix 7X PRO | Garmin Fenix 8 Solar 47 mm | Garmin Fenix 8 Solar 51 mm | |
| W trybie smartwatcha | 18 dni (22 dni) | 28 dni (37 dni) | 18 dni (22 dni) | 29 dni (38 dni) |
| Tryb oszczędzania energii | 57 dni (173 dni) | 90 dni (1+ rok) | 50 dni (109 dni) | 82 dni (211 dni) |
| Tylko GPS | 57 godz. (73 godz.) | 89 godz. (122 godz.) | 58 godz. (74 godz.) | 95 godz. (129 godz.) |
| Wszystkie systemy satelitarne | 40 godz. (48 godz.) | 63 godz. (77 godz.) | 42 godz. (49 godz.) | 68 godz. (83 godz.) |
| Wszystkie systemy (multi-frequency) | 23 godz. (26 godz.) | 36 godz. (41 godz.) | 24 godz. (27 godz.) | 40 godz. (45 godz.) |
| Wszystkie systemy + muzyka | 10 godz. | 16 godz. | 11 godz. | 18 godz. |
| GPS (tryb maks. oszczędzania) | 136 godz. (289 godz.) | 213 godz. (578 godz.) | 143 godz. (296 godz.) | 234 godz. (611 godz.) |
| Tryb ekspedycyjny | 40 dni (74 dni) | 62 dni (139 dni) | 37 dni (61 dni) | 60 dni (115 dni) |
W przypadku ekranu transfleksyjnego widzimy tylko niewielkie różnice w czasie pracy. Największe są w trybie oszczędzania energii, ale nie sądzę, by ktoś aktywnie korzystał z tego trybu, by osiągać takie wartości.
Znów muszę stwierdzić: nie ma o czym mówić. Jeśli jesteś ultrasem, wybrałbym największe rozmiary koperty – zarówno w siódmej, jak i ósmej generacji – i na tym można skończyć.

Fioletowy – Fenix 8 AMOLED 43 mm, niebieski – Fenix 7X PRO.
A tak wygląda wykres zużycia baterii podczas aktywności. Mniejszy zegarek z AMOLED zużywa 4,36 % na godzinę, a Fenix 7X PRO z transfleksyjnym ekranem około 2 % mniej. Nie musi bowiem tak mocno „napędzać” ekranu przy pochmurnej lub bardzo słonecznej pogodzie.
Czas pracy jest bardzo podobny i choć Fenix 8 ma nieco więcej funkcji, które trzeba zasilać, zostawiam to na remis.
W obu modelach znajdziecie około 100 trybów sportowych, które Garmin stara się każdorazowo specjalizować różnymi metrykami. A sprawdzając, co doszło, odkryłem, że... nie doszło nic. I w sumie po co, skoro zegarek ma 100 aktywności.

Zmieniła się za to funkcjonalność poszczególnych profili sportowych. Bardzo podoba mi się, że Garmin dba o kompensację i dodał do treningu siłowego wstępnie przygotowane ćwiczenia dla różnych dyscyplin.
Największą nowością jest z pewnością możliwość nurkowania z zegarkiem i integracja z aplikacją Garmin Dive. Z zegarkiem możecie teraz zanurzyć się aż do 40 M głębokości, a nawet potrafi mierzyć ciśnienie w butli tlenowej. Dla rekreacyjnych nurków, którzy nie muszą badać dna oceanów, te zegarki są absolutnie wystarczające.

Jeśli chodzi o Fenix 7, także z nimi powinno być bezpiecznie zanurzyć się po jakąś muszlę na dwa–trzy metry, ale pod wodą nie wolno naciskać przycisków, a potem trzeba od razu opłukać je słodką wodą (dotyczy to zarówno Fenix 7, jak i Fenix 8).
W przypadku klasycznych sportów nie zaszły żadne zmiany – na obu zegarkach znajdziemy garminowski standard, jak VO2 Max, sugerowane treningi, Wynik podbiegów i Wynik wytrzymałości oraz inne ważne metryki dla Waszych osiągów.
O zwycięzcy zdecydujcie sami. Chcecie trenować bardziej specyficznie i nurkować? Zwycięzcą są dla Was nowe „Ósemki”. Chcecie uprawiać sport na najwyższym poziomie i mieć pełne statystyki? Zwycięzcami są oba – wybór należy do Was.
Jeśli coś szczególnie chwaliliśmy w Fenix 7 PRO, to były to mapy i nawigacja. Garmin jest w tym po prostu najdalej i stale idzie naprzód.
Fenix 8 przynosi ponad funkcje Fenix 7 trzy kluczowe nowości. Pierwsza to rozszerzenie funkcji trasy okrężnej na wiele sportów. W końcu to nie tylko bieganie i kolarstwo, ale też bieg trailowy, kolarstwo szosowe czy na przykład turystyka. Dla mnie to świetny krok naprzód.
Kolejny duży punkt to możliwość przeliczania trasy. Oznacza to, że jeśli zejdziecie z zaplanowanej trasy, zegarek przeliczy ją na nowo – jak nawigacja w samochodzie. To może być kluczowa funkcja dla wielu osób, które lubią się gubić.

Ostatnia i moim zdaniem najlepsza rzecz to zupełnie nowa funkcja Garmin Share. Oznacza to, że możemy przesyłać między urządzeniami pliki GPX albo poprzednie aktywności. Sztos – wyobraźcie sobie, że stoicie pod górą i wszyscy chcecie iść tą samą trasą. W Fenix 7 trzeba było wyciągnąć telefon, rozesłać przez media społecznościowe, wgrać plik do Connect i dopiero sparować z zegarkiem.

Z Fenix 8 możecie pominąć to martyrium i przesłać trasę między zegarkami w kilka sekund.
Ostatnia drobniejsza rzecz to preinstalowane mapy TopoActive całego świata. Co może być zaletą, ale i wadą, jeśli ktoś chce więcej miejsca na muzykę.
Tutaj zwycięża Fenix 8.
Jeśli chodzi o metryki fitness, zegarki pozostały na tym samym poziomie. Szczerze mówiąc, nie bardzo jest to już gdzie pchnąć. Oczywiście, gdy ruszy EKG, będzie to bomba – i skorzysta z niej w dobrym tego słowa znaczeniu także Fenix 7X PRO.

Poza tym jest po staremu. Znajdziecie tu więc pomiar snu, stresu, HRV, kroków, tętna, pokonanych pięter, asystenta snu i na przykład Migawkę zdrowia. Tego jest mnóstwo, a ponieważ czujnikowo zegarki są takie same, nie ma czego porównywać. Oba modele są równie świetne.
Po długim czasie chmur i szarości wyszło słońce. Przez pewien czas w Fenixie nie obserwowaliśmy zmian w funkcjach smart. Po prostu muzyka, powiadomienia, płatności NFC, budzik, stoper, znajdź mój telefon i inne funkcje, które przewijały się w ostatnich generacjach w kółko.

Nowo znajdziecie w zegarku rozmowy w zasięgu telefonu, asystenta głosowego do kwadratu (jeden steruje zegarkiem, a drugi telefonem przez zegarek) oraz notatki głosowe. Zwłaszcza pierwsza z wymienionych rzeczy to coś, o co użytkownicy starszych Fenixów „wołali”. I teraz pierwszy raz naprawdę z zegarka zadzwonicie.

Półnowością jest Garmin Messenger, który działa także na Fenix 7, i to moim zdaniem kolejna rewelacja w portfolio Fenixów. Móc szybko odpowiadać również na iOS bezpośrednio z zegarka to po prostu rewelacja. Szerzej pisał o tym kolega Dominik w poniższym artykule.
Kto wygrał? Rozmowy, asystenci, notatki... Zdecydowanie Fenix 8.
Zwycięzcą jest Garmin Fenix 8. Nowy wygląd, rozmowy, nowa nawigacja i funkcje. Sprawa dość jasna. Wchodzi tu jednak jeszcze kilka zmiennych. Na przykład taka, że jeśli macie Fenix 7 PRO i nie brakuje Wam rozmów, po prostu nie przechodziłbym na nowy model. Nie ma to sensu.
Pod względem czujników zegarki są bowiem identyczne – odróżnia je więc tylko wygląd, rodzaj ekranu, większa wodoszczelność i rozmowy. Nic więcej, ale też nic mniej. Dlatego uważam, że również dziś Fenix 7X PRO bardzo się opłaca i to od Was zależy, czy potrzebujecie najnowszej i najlepszej „petardy” na rynku, czy wystarczy druga najlepsza wśród outdoorowych smartwatchy.
Źródła zdjęć:
