Sellita SW200-2 Power+ alias rewolucyjna ewolucja

Tagi: Aktualności | Klasyczne

11.2.2026

Choć mamy dopiero luty, niewykluczone, że właśnie wylądowała największa zegarkowa nowość roku 2026. Szwajcarski producent mechanizmów Sellita wprowadza bowiem ulepszenie swojego mechanizmu Sellita SW200-1 pod nazwą Sellita SW200-2 Power+. Jakie ulepszenia przynosi ten mechanizm, ile będzie kosztował i kiedy go zobaczymy?

Gdy przedstawiciele ETA postanowili ograniczyć dostępność swoich mechanizmów dla marek spoza Swatch Group, szwajcarska Sellita (pierwotnie poddostawca ETA) pojawiła się niczym wybawienie. Wówczas zaprezentowała mechanizm SW200-1, legalną kopię ETA 2824-1. Sprzyjał temu zwłaszcza fakt, że właśnie wygasły patenty na ten kaliber.

Mechanizm FC-303 oparty na Sellita SW 200.

Mechanizm FC-303 oparty na Sellita SW 200.

Z Sellitą SW200 spotykamy się więc powszechnie w zegarkach niezależnych producentów, takich jak Oris, Frederique Constant czy Edox. Choć to jeden z najbardziej niezawodnych mechanizmów, ustępuje Powermatic 80 stosowanemu w markach Swatch Group, przede wszystkim krótszą rezerwą chodu, wynoszącą ok. 40 godzin. To jednak wraz z debiutem SW200-2 się zmienia.

Konkurencja – napęd rozwoju

Na początek przyjrzyjmy się szczegółom znanego Powermatic 80, czyli ETA C07. Również on wywodzi się ze sprawdzonej konstrukcji ETA 2824, ale ma kilka modyfikacji technicznych. Cieńsze ścianki i rdzeń bębna sprężyny, cieńszy włos balansu oraz obniżenie częstotliwości z 4 Hz do 3 Hz pozwalają temu mechanizmowi osiągnąć rezerwę chodu na poziomie 80 godzin. Pod tym względem Sellita dotąd rzeczywiście nie mogła konkurować z Powermatic 80.

Zegarek Tissot z mechanizmem Powermatic 80.

Zegarek Tissot z mechanizmem Powermatic 80.

To jednak wraz z nadejściem „nowej dwusetki” ulega zasadniczej zmianie. Ona również oferuje kilka modyfikacji technicznych. Mianowicie są to:

  • wydłużona rezerwa chodu – teraz wynosi imponujące 65 godzin
  • przeprojektowany układ kół (przekładni) – wyróżniony kolorystycznie, aby uniknąć pomyłki z SW200-1
  • przeprojektowany bęben i sprężyna napędowa – dzięki temu w bębnie mieści się więcej zwojów
  • niższa bezwładność balansu – ma to pomóc w wydłużeniu rezerwy chodu przy zachowaniu stabilności
  • przeprojektowany system regulacji – nie mam tu całkowitej pewności, jak istotna to zmiana; wizualnie wciąż mocno przypomina znany Etachron, możliwe jednak, że to modyfikacja cząstkowa, która uwolni producenta od ewentualnych opłat licencyjnych
  • nowy system ochrony balansu – i tu zmiana względem poprzednika nie jest całkiem oczywista, ponieważ SW200-1 już jest produkowany z systemem Incabloc, choć istnieją także wersje wyposażone w system handlowy Novodiac. Można więc przypuszczać, że SW200-2 będzie korzystać wyłącznie z Incabloc

Nie bez znaczenia pozostaje jednak fakt, że kilka bardzo istotnych aspektów pozostało bez zmian – przede wszystkim kompatybilność. SW200-2 ma być tzw. drop‑in replacement, co oznacza, że producent może zastąpić nim dotychczasowy SW200-1 bez zmian konstrukcyjnych koperty i wskazówek. Drugą, nie mniej istotną niezmianą jest to, że mechanizm zachował częstotliwość 4 Hz, dzięki czemu teoretycznie oferuje wyższą stabilność chodu i płynniejszy ruch wskazówki sekundowej niż Powermatic 80.

Wszystko, co lubimy, zostaje

Kolejna wiadomość, która z pewnością ucieszy: wersja Power+ (czyli z dłuższą rezerwą chodu) będzie oferowana w większości znanych konfiguracji, a więc także z ręcznym naciągiem, małą sekundą, day‑date, datownikiem wskazówkowym, fazami Księżyca, wskaźnikiem rezerwy chodu, open heart, skeleton albo regulator.

Cieszy również, że mechanizm jest dostępny we wszystkich stopniach wykończenia i mówi się, że przygotowywana jest także wersja z certyfikatem COSC. Zastanawiające jest jednak to, że Sellita standardowo nie oferuje w tym mechanizmie lubianej komplikacji GMT.

GMT – Wszystko, czego (nie) potrzebujesz wiedzieć
9.4.2024
GMT – Wszystko, czego (nie) potrzebujesz wiedzieć

Nic nowego pod słońcem

Choć to ulepszenie SW200 jest szeroko dyskutowane, dwie podobne zmiany przeszły pięć lat temu względnie bez echa – mam na myśli wprowadzenie do produkcji mechanizmów SW300 i SW500 z tzw. bębnem RDM+. W mechanizmach wyprodukowanych po styczniu 2021 spotykamy więc bęben, który wydłuża rezerwę chodu nawet do 56 godzin (SW300) i do 62 godzin (SW500).

Kiedy i za ile?

Pozostaje na koniec trochę pospekulować, kiedy ten mechanizm może trafić do zegarków dostępnych na rynku. Za dużą zaletę uważam to, że dzięki kompatybilności z SW200-1 przejście na ten mechanizm nie powinno zająć producentom dużo czasu; stawiałbym, że pod koniec 2026 roku zegarki z tym mechanizmem mogą zacząć pojawiać się na półkach.

SW200-1 kosztuje (w zależności od zamawianej ilości) ok. 1 000 PLN, więc biorąc pod uwagę konieczność pokrycia kosztów rozwoju, szacuję, że SW200-2 będzie kosztował producenta ok. 1 200 –1 400 PLN. Oznaczałoby to wzrost ceny zegarka dla klienta końcowego o ok. 900 –1 400 PLN.

Źródła zdjęć: Hodinky 365, Sellita

Może cię również zainteresować:

Podsumowanie nowości ze świata klasycznych zegarków (styczeń 2026)
3.2.2026
Podsumowanie nowości ze świata klasycznych zegarków (styczeń 2026)

Zegarki mechaniczne i automatyczne – Wszystko, co musisz wiedzieć
7.6.2024
Zegarki mechaniczne i automatyczne – Wszystko, co musisz wiedzieć

Mechanizmy kwarcowe – Czy znasz wielkich krzemowego świata?
27.6.2024
Mechanizmy kwarcowe – Czy znasz wielkich krzemowego świata?

Komentarze