W przypadku rozmów w języku angielskim prosimy dzwonić pod numer: +420 734 441 313
Koszyk
0 zł
Przejdź do zamówienia
logo
» Blog » Suunto

Suunto Race 3S recenzja – Pierwszy zegarek Suunto ze wsparciem AI

Tagi: Recenzje | Suunto | Smart

19.10.2026 | 12 MIN

Suunto prawie cały rok drzemało, by jesienią obudzić się z letniego snu i zacząć sypać udanymi modelami jeden po drugim. Tym razem dość nieoczekiwanie pojawia się druga generacja linii Race S, która w nazwie nosi jednak cyfrę 3. Czy ten zegarek jest trzy razy lepszy? Ma trzy razy więcej funkcji? Na to odpowiemy w tej recenzji Suunto Race 3S.

Po dwóch latach Suunto prezentuje kolejną generację linii Race S. Tym razem z numerem 3, mimo że „dwójka” w ogóle się nie pojawiła. Nowa generacja obiecuje wiele, przede wszystkim jednak premiumowe wykonanie, sportowy wygląd, nowy czujnik i świetne GPS wraz z mapami offline. Czy Suunto Race 3S wpasuje się w portfolio, czy jednak polegnie?

Minimalizm i funkcjonalność = 3S

Wiecie, tak sobie myślałem (czemu mój kolega Dominik pewnie by nie uwierzył) i zadałem sobie proste pytanie. Który kraj słynie z umiejętności projektowania rzeczy? Jeśli mówimy o modzie – pewnie Włochy. Ale jeśli poruszymy temat bardziej technicznego wzornictwa, palec na globusie powędruje do Skandynawii. A dużą częścią tej północnej krainy jest Finlandia.

Skandynawski design położył fundamenty pod to, jak wygląda dziś większość nowoczesnych domów. Ich filozofia opiera się na minimalizmie, czystych liniach, naturalnych materiałach i maksymalnej funkcjonalności w codziennym życiu. I jak widać, Suunto przenosi to także do swojej elektroniki noszonej.

I dokładnie to pięknie oddaje design Suunto. To, że ten zegarek spełnia podobną funkcjonalność i sprawia radość niczym szafka ze szwedzkiej Ikei, wcale się nie wyklucza. Dość jednak tych naiwnych porównań – chciałem tylko powiedzieć, że Suunto design potrafiło, potrafi i, zgaduję, że nadal będzie potrafić, bo design to coś, co płynie w skandynawskiej krwi.

2 199 zł w magazynie

Suunto Race 3S to naprawdę uniwersalny zegarek. Jego kopertę 45 mm może nosić i mężczyzna, i kobieta, a przy tym nie zwraca na siebie nadmiernej uwagi. Nosi się go bardzo wygodnie, bo waży 56 g, a jego grubość to 11,4 mm.

Bardzo podoba mi się tytanowa luneta, bo nadała całości sportowego wyglądu odrobinę premium. Podobnie jest z przyciskami i obrotową koronką. Świetnie prezentują się w plastikowej kopercie. Z polimeru jest jednak tylko część korpusu, dekiel znów jest metalowy (zakładam, że to ponownie tytan, choć Suunto nie podaje tego wprost).

Wyświetlacz przykrywa szafirowe szkło – to drugi wyraźny element odróżniający tańsze Suunto Run 2 od Race 3S.

Nic na to nie poradzę – ten design naprawdę uwielbiam. Przenikanie się tytanowej lunety i plastikowego korpusu wygląda bardzo dobrze, a kropkę nad i stawia dwukolorowy perforowany pasek. Przede wszystkim jednak bardzo udane są zestawienia kolorystyczne. Do testu trafił mi się najmniej „przystępny” kolor – fioletowo-beżowy. No cóż, po prostu damski wariant. Ale w ogóle mi to nie przeszkadzało. Wręcz przeciwnie – ta kombinacja całkiem mi się spodobała.

Pasek to standard – mocowanie Quick Release o szerokości 22 mm, więc jeśli podoba wam się tylko kolor koperty, a pasek już nie, możecie go bez problemu wymienić. Wodoszczelność to 5 ATM, więc z zegarkiem popływacie w basenie, a nawet możecie używać go pod prysznicem.

To, że Suunto potrafi w design, tylko się potwierdziło, a być może jeszcze wyżej niż styl cenię poczucie jakości wykonania.

Ekran, który żyje w erze pierścieni

Suunto wyraźnie rezerwuje swój ekran LTPO AMOLED dla najlepszych modeli, więc tutaj musimy zadowolić się jedynie 1,32″ AMOLED-em. Trochę szkoda, bo koperta nie jest na tyle mała, by nie zmieścił się nieco większy ekran. A 1,4″ byłby dla wielu dużym magnesem.

Właśnie przez mniejszy ekran na całej jego powierzchni powstaje pierścień, który pewnie nie będzie wam specjalnie przeszkadzał, ale możecie zadać sobie to samo pytanie co ja: dlaczego Suunto nie wykorzystało lepiej wolnej przestrzeni? Rozumiem, że większy wyświetlacz oznaczałby krótszy czas pracy, ale czuję tu niewykorzystany potencjał. Poza tym to w zasadzie ta sama konfiguracja co w Suunto Run 2, a ja oczekiwałbym, że producent bardziej odróżni wyżej pozycjonowany model.

WSZYSTKO NA TEMAT: Typy wyświetlaczy w smartwatchach
5.12.2025
WSZYSTKO NA TEMAT: Typy wyświetlaczy w smartwatchach

Gdy odłożę na bok własne życzenia i wrócę do ekranu w praktyce – właściwie nie mam się do czego przyczepić. Ma świetne odwzorowanie barw i jest bardzo dobrze czytelny nawet w pełnym słońcu. Pomaga w tym jasność do 2000 nitów. Również rozdzielczość 466 × 466 pikseli jest bardzo solidna.

Na początku trochę obawiałem się rozmiaru, bo na papierze to naprawdę wygląda jak mały ekran, ale okazało się odwrotnie. Jedynie co mnie czasem irytowało, to właśnie niewykorzystana przestrzeń wokół wyświetlacza, ale z czasem człowiek się z tym oswaja.

Nowy czujnik i znakomite GPS

Jeśli śledzicie poczynania Suunto, wiecie, że zajęło im niemal dekadę, by wprowadzić nowy optyczny czujnik. Jakiś czas temu Suunto wzięło to sobie jednak do serca i popracowało nad tą słabością. To doprowadziło nas w końcu do nowych generacji optycznych sensorów.

Dokładnie ten sam czujnik co w Suunto Race 3S znajdziecie w modelu o miesiąc nowszym – Suunto Run 2.

Gdy testowali go moi koledzy Dominik i Honza, nie mogli wyjść z podziwu, jak perfekcyjnie dokładny był, więc miałem naprawdę duże oczekiwania.

Patrząc na wykres, może to wyglądać dość niepewnie, a nawet negatywnie. A jeśli teraz powiem wam, że mimo to odchylenie wyniosło 0,85 uderzenia, być może mi nie uwierzycie.

niebieski (Suunto Race 3S), fioletowy (pas piersiowy HRM Pro Plus)

niebieski (Suunto Race 3S), fioletowy (pas piersiowy HRM Pro Plus)

Tak czy inaczej, to naprawdę całkiem solidna dokładność, i muszę obiektywnie przyznać, że zegarek nie leżał mi aż tak dobrze na nadgarstku, a test prowadziłem w chłodny jesienny poranek, gdy nawet niska temperatura może mieć wpływ.

Myli też fakt, że krzywa nie zawsze się pokrywa, a jeśli już, to dość niepewnie. Ale tak właśnie działa technologia optycznego pomiaru – ma odchylenie. Czego o pasie na klatkę nie można powiedzieć. W praktyce oznacza to jedno: czy da się w czasie rzeczywistym właściwie orientować na podstawie tętna? Przeważnie tak, ale czasem nie. Amatorowi to nie musi przeszkadzać, ale zaawansowanemu sportowcowi może. Z drugiej strony u takich osób zakłada się, że z definicji używają też zewnętrznego czujnika.

Suunto Race 3S bardzo dobrze poradził sobie także podczas zapisu treningu siłowego, z odchyleniem 1,52 uderzenia.

niebieski (Suunto Race 3S), fioletowy (Garmin CIRQA na ramieniu)

niebieski (Suunto Race 3S), fioletowy (Garmin CIRQA na ramieniu)

Na nowy sensor zdecydowanie można liczyć, ale wciąż w pewnym stopniu uderza on w ogólny problem pomiaru optycznego i jego latencji.

Oddech zaparła mi dokładność GPS, bo jestem naprawdę maksymalnie zadowolony i bardzo mile zaskoczony. Zwykle zegarkom chwilę zajmuje złapanie GPS, zwłaszcza w miejscach, w których jeszcze z nimi nie byliście. Ja wyjąłem zegarek z pudełka, założyłem na rękę i od razu poszedłem biegać. Ledwo zamknęły się za mną drzwi wejściowe, a GPS już dał sygnał, że jest gotowy.

niebieski (Suunto Race 3S), fioletowy (Garmin Tactix 8)

niebieski (Suunto Race 3S), fioletowy (Garmin Tactix 8)

I w bardzo zsynchronizowanej częstotliwości zegarki sygnalizowały kolejne kilometry – testowałem to równolegle z innymi zegarkami. Gdy piknął jeden, zaraz piknęło też Suunto Race 3S.

Najważniejsze sensory działają więc bardzo dobrze, ale uzupełnijmy pełne zestawienie. W zegarku znajdziecie nowy optyczny czujnik, dwuczęstotliwościowe GPS, akcelerometr, barometr, żyroskop, kompas, pulsoksymetr i czujnik światła otoczenia.

Warto wiedzieć, kiedy podłączyć ładowarkę

Tak jak byłem zachwycony sensorami, tak z kolei lekko zaskoczył mnie czas pracy na baterii. Zegarek trafił do mnie jeszcze przed premierą, więc deklarowany czas pracy nie był do końca pewny, ale ogólnie miało to być około 10–12 dni. Gdybym chciał jechać stylem od 100 do 0%, pewnie osiągnąłbym 7–8 dni, ale jeśli chcecie dbać o baterię, wiecie, że to nie jest najlepsze rozwiązanie dla jej kondycji. Rzeczywistość to raczej 5–6 dni, co nie jest przesadnie dużo jak na rozmiar koperty i ekranu.

Suunto podaje też do 45 godzin w najdokładniejszym trybie GPS, ale i tu byłbym ostrożny. Przy stanie baterii 37% zegarek prognozował mi jeszcze 16 godzin pracy podczas aktywności. Szczerze – z moich obserwacji widziałbym ogólnie realia o 15–20% niższe niż podawane.

Ale rozumiem, że Suunto Race 3S nie jest zegarkiem nastawionym na jak najdłuższy czas pracy, więc trudno to wytykać.

Poza tym nie traktujcie wszystkich liczb, które tu podaję, jako ostatecznych. To tylko obserwacje na podstawie moich testów i – jak piszę – testuję zegarek przed oficjalnym wydaniem, więc to całkowicie normalne, że producent dopieszcza wszystko do ostatniej chwili. Parametry mogą się jeszcze zmienić (stawiam, że na lepsze), a braki najpewniej zostaną poprawione aktualizacjami.

Nowy AI Coach podciągnie waszą formę

Analizę treningu Suunto od dawna potrafi, ale użytkownicy nierzadko mogli dojść do punktu, w którym sami nie wiedzieli, co zegarek właściwie im zmierzył. Ręka do góry – ilu z was wiedziało, co oznaczają skróty TSS, CTL, ATL lub TSB? Tym, którzy wiedzieli, przyznaję złotego „bludišťáka”. A tym, którzy nie wiedzieli – to nic, bo wystarczy zapytać AI Coacha. Ale gdybyście chcieli być mądrzejsi od niego, macie to rozpisane poniżej.

  • Training Load (TSS) – Całkowite obciążenie na podstawie intensywności i długości treningu. To skumulowane obciążenie treningowe wyliczane na podstawie deficytu tlenowego.
  • CTL: Przewlekłe obciążenie treningowe – Wskaźnik długoterminowej gotowości wytrzymałościowej. Określa zdolność organizmu do radzenia sobie z wyższym wolumenem treningu.
  • ATL: Ostre obciążenie treningowe – Krótkoterminowe obciążenie po niedawnych treningach. Wyższa wartość oznacza większe zmęczenie i potrzebę regeneracji.
  • TSB: Training Stress Balance – Różnica między długoterminowym (CTL) a krótkoterminowym obciążeniem (ATL). Pomaga określić, czy jesteście w fazie przetrenowania, czy gotowi na intensywny trening lub start.

Obciążenie treningowe – co to jest?
13.12.2025
Obciążenie treningowe – co to jest?

Teraz może być to dla wielu znacznie prostsze, bo pojawił się Suunto AI Coach. Z jednej strony znacząco rozszerza on możliwości analizy treningu i zdrowia, z drugiej – potrafi precyzyjnie ułożyć jednostki, doradzić, jak trenować przy aktualnej kondycji i obciążeniu, oraz szczegółowo rozebrać na czynniki pierwsze wasz trening.

Nie musicie z nim rozmawiać wyłącznie o tym, co zegarek wam zmierzył – możecie poruszać też inne kwestie, które was interesują.

Nowy trener oparty na sztucznej inteligencji to bez wątpienia szczyt tego, co Suunto oferuje w sporcie, ale nie można pominąć starych dobrych metryk, które zegarek mierzy i z których sam trener AI często czerpie, jeśli mowa o jego rekomendacjach.

  • VO₂ Max – Szacunkowe maksymalne zużycie tlenu przez organizm podczas wysiłku.
  • Race Time Predictor – Prognoza możliwych czasów na 5 km, 10 km, półmaraton i maraton, oparta na VO₂ Max, tętnie i historii treningów.
  • Próg mleczanowy – Szacowane tempo i tętno, przy których zaczyna wyraźnie rosnąć poziom mleczanu. Pomocne przy ustawianiu precyzyjnych stref treningowych.
  • Czas regeneracji – Rekomendowany czas pełnej regeneracji po treningu. Aktualizuje się po każdej aktywności i pomaga zaplanować kolejną jednostkę.
  • Strefy treningowe – Ustawianie i śledzenie stref dla tętna, tempa lub mocy. Umożliwia precyzyjniejszy trening i lepszą kontrolę intensywności.
  • Suunto Coach – Inteligentny trener, który na podstawie danych o HRV, obciążeniu i regeneracji rekomenduje optymalny trening, odpoczynek lub tryb startowy.
  • EnergySense – W czasie rzeczywistym prognozuje, ile energii zostało wam przy danym wysiłku

Czym jest wskaźnik VO2 Max i jak go zwiększyć?
11.12.2025
Czym jest wskaźnik VO2 Max i jak go zwiększyć?

Czas regeneracji – co to jest i jak oceniają go smartwatche
14.12.2025
Czas regeneracji – co to jest i jak oceniają go smartwatche

Trochę obawiałem się, czy Suunto doda także dynamikę biegu, bo flagowe Vertical 2 i Race 2 jej nie miały. Do tego Suunto niedawno wypuściło nowy pas na klatkę Suunto Smart Heart Rate Belt 2, który też potrafi ją mierzyć. Nie będę was trzymał w napięciu – Race 3S mierzy dynamikę biegu także z nadgarstka.

WSZYSTKO O: Dynamika biegu (oscylacja pionowa, kadencja, czas kontaktu z podłożem itd.)
18.12.2025
WSZYSTKO O: Dynamika biegu (oscylacja pionowa, kadencja, czas kontaktu z podłożem itd.)

A co właściwie mierzy? Zbiera dane o czasie kontaktu z podłożem, oscylacji pionowej i kadencji. Potem możecie je przeanalizować i ocenić, czy wasza technika biegu jest właściwa i czy biegacie efektywnie.

Race 3S tylko potwierdza, jak bardzo sport ma we krwi, a ja bardzo doceniam wkład AI Coacha.

Zniekształcony pomiar snu i skromne funkcje lifestylowe

Suunto w przeszłości ogólnie cierpiało na niedokładność pomiaru snu. Cierpiało w ten sposób, że albo wyraźnie zaniżało, albo zawyżało. A to, że budziliście się, a sen kończył się dopiero dwie godziny później – do tego nie chciałbym wracać.

Jak smartwatch monitoruje sen?
16.12.2025
Jak smartwatch monitoruje sen?

Jak smartwatche mogą pomóc poprawić sen?
28.1.2026
Jak smartwatche mogą pomóc poprawić sen?

Oczywiście nastąpił postęp i Suunto nad tym popracowało, więc teraz dostajemy znacznie bardziej relewantne wartości i przede wszystkim dokładniejszy czas snu. Algorytm jednak nadal wymaga drobnego dopracowania, bo te czasy wciąż są trochę zniekształcone.

po lewej (Suunto Race 3S), pośrodku (Amazfit Helio Ring), po prawej (Garmin CIRQA)

po lewej (Suunto Race 3S), pośrodku (Amazfit Helio Ring), po prawej (Garmin CIRQA)

Obserwowałem to przez kilka nocy i rzeczywiście Suunto ma tendencję do raczej zaniżania snu.

po lewej (Suunto Race 3S), pośrodku (Amazfit Helio Ring), po prawej (Garmin CIRQA)

po lewej (Suunto Race 3S), pośrodku (Amazfit Helio Ring), po prawej (Garmin CIRQA)

Z drugiej strony chciałbym pochwalić monitoring drzemek – reaguje dość czule i w porównaniu z konkurencją zdecydowanie lepiej.

Być może liczyłem, że nowa generacja przyniesie dodatkowe funkcje zdrowotne, ale Suunto nic nowego nie dodało.

Jeśli czegoś mi tu brakuje, to może szerszego i bardziej „łopatologicznego” powiązania funkcji zdrowotnych ze sportem. Owszem, na siebie wpływają, ale wiele danych musicie czytać osobno, zamiast by były spięte w jedną konkretną funkcję.

Brakuje mi np. bardziej kompleksowego obrazu zdrowia lub funkcji, która w jednym miejscu pokaże dane zdrowotne, na podstawie których możecie wyciągnąć kolejne wnioski. Suunto idzie swoją drogą. Drogą, na której daje wam dane, a wy zróbcie z nimi, co potrzebujecie. Nie mówię, że to źle, ale jeśli jesteście użytkownikiem, który chce tego uniknąć, to być może nie jest to dla was właściwy model.

W zegarku nie zabraknie tych „zwykłych” funkcji, jak szacowanie spalonych kalorii, pomiar tętna co sekundę, saturacja krwi tlenem, stan HRV, liczba kroków czy czas regeneracji.

Pomiar stresu i zmienności tętna za pomocą smartwatcha
10.7.2024
Pomiar stresu i zmienności tętna za pomocą smartwatcha

Czas regeneracji – co to jest i jak oceniają go smartwatche
14.12.2025
Czas regeneracji – co to jest i jak oceniają go smartwatche

W Finlandii nie idą za mainstreamem

Większość producentów smartwatchy płynie dziś z nurtem dodawania jak największej liczby funkcji. Zwłaszcza tych „smart”. Jeszcze kilka lat temu tylko wybrane modele miały możliwość dzwonienia, płatności czy map. Dziś żyjemy w czasach, gdy wszystko to dostaniemy nawet w zegarkach za kilka stówek.

Może tej zimy w Finlandii było jeszcze bardziej mroźnie niż zwykle i Suunto jeszcze nie odtajało, a może po prostu w ogóle nie przejmuje się trendami i robi swoje. Albo w tym przypadku trafniejsze byłoby zamienić piasek na śnieg.

Nie dostaniecie więc możliwości prowadzenia rozmów z poziomu zegarka ani bardziej rozbudowanej obsługi serwisów streamingowych itp., a tylko absolutnie najpotrzebniejsze funkcje smart. Należą do nich powiadomienia z telefonu, budzik, funkcja znajdź mój telefon, pogoda, odtwarzacz muzyki (możliwość wgrywania utworów do zegarka) i muszę wyróżnić także mapy.

Ich już nie traktuję jako funkcji podstawowej, lecz zaawansowany i praktyczny dodatek dla sportowców. Mapy działają offline, a jedyne, co musicie zrobić, to pobrać w aplikacji wybrany region i zsynchronizować go z zegarkiem. A że w tym roku Suunto przygotowało bardzo dobrą aktualizację, która mapy ulepszyła, to moim zdaniem najlepsza „smart” funkcja tych zegarków.

Race 3S to po prostu udany zegarek

Próbowałem naprawdę długo się zastanawiać (kolega Dominik znów by nie uwierzył) i nadal nie mogę sobie przypomnieć, kiedy ostatni raz Suunto zrobiło zegarek, który nie byłby atrakcyjny.

Design wychodzi im fantastycznie i trudno nie czuć z zegarka czystej radości. Mnie osobiście cieszy też fakt, że gdy trzymacie go w ręce, czujecie jakość wykonania. Funkcjonalnie tu i ówdzie potrafi coś odstawać, ale to w gruncie rzeczy kwestia tego, czego oczekujecie od zegarka. Jako wieloletni recenzent jestem już dość wybredny i tak – brakuje mi trochę lepszych funkcji lifestylowych i może paru „smartów”.

Ale właśnie kolega Dominik, który nie wierzy w moje zdolności do efektywnego myślenia, niedawno trafnie streścił wizję Suunto: „Oni nie starają się wszystkiego przeanalizować i podać wam na złotej tacy. Po prostu mierzą to, co dla sportowca najważniejsze, dają dane, a wy róbcie z nimi, co chcecie.”

Coś w tym jest. Nie roztrząsają każdej pierdoły wokół, tylko idą w surowe dane, a wy bawcie się nimi, jak chcecie. Mnie ta wizja się podoba, doceniam też tę odwrotną formę prezentacji danych, bo wielu osobom może ona bardzo odpowiadać.

Pozostaje jeszcze znak zapytania przy Suunto Run 2. Wyszedł miesiąc wcześniej, ma niemal to samo „body”, ten sam ekran, przyjemną cenę i mapy offline. I tak sobie myślę, czy Suunto nie „zabiło” Race 3S, zanim go wydało, bo tutaj głównym wyróżnikiem są premiumowe materiały.

Źródła zdjęć:

  • fotografowie Hodinky 365
  • zrzuty ekranu z platformy DC Rainmaker Analyzer
  • zrzuty ekranu z aplikacji Suunto

Komentarze

Zegarki wspomniane w artykule

Nowość Październik
2 199 zł w magazynie
Nowość Październik
2 199 zł w magazynie
Nowość Październik
2 199 zł (dostarczymy do 5.11.)